TURKOWICE



POŁOŻENIE GEOGRAFICZNE.
Wieś Turkowice leży po prawej stronie rzeki Huczwy w południowej części gminy Werbkowice (powiat hrubieszowski), 4 km na północny-wschód od Tyszowiec. Pod względem fizjograficznym leży w Kotlinie Hrubieszowskiej wchodzącej w skład Wyżyny Zachodniowołyńskiej.


NAZWA, PODANIA, TRADYCJA, SŁAWA.
Wieś powstała najprawdopodobniej w XII-XIV wieku. Nazwa miejscowości według tradycji pochodzi z czasów wojen z Turkami, natomiast według źródeł historycznych od nazwiska właściciela – Henryka Turka, który w 1421 roku nabył część Horyszczyc, oddalonych kilkanaście kilometrów od Turkowic. Od czasu pierwszej wzmianki w roku 1469 do 1778 r. Turkowice należało do majątku rodu Turkowskich, wówczas była w powiecie i województwie bełskim. Ogromne znaczenie dla historii miejscowości i legend miało sąsiedztwo z Czerwieniem- najstarszym grodem oraz stolicą terytorium nazwanego Grodami Czerwieńskimi (obecnie terenu wsi Czermno).
Jak głoszą podania ostatnim panującym księciem na zamku w Czerwieniu był Wasyl Rudy. Za jego panowaniem na gród napadli Tatarzy- naród dziki i pogański- zdobyli Czerwień, gród z zamkiem spalili, a ludność, której nie udało się schronić w okolicznych lasach, wymordowali.
Legenda głosi, że sprawcą tego nieszczęścia była kobieta. Młody książę Wasyl Rudy był zapalonym myśliwym i bynajmniej nie słynął z czystości obyczajów. Na dworze miał sforę psów, między nimi ulubieńca, którego nazwał Tatar, posiadał również wielkie stado gołębi i harem kobiet. Jedna z dziewcząt tegoż haremu- Tania, popadłszy w niełaskę księcia i chcąc się zemścić, udała się do obozu tatarskiego, zabrawszy wcześniej schwytanego gołębia. Pałając złością, doradziła Tatarom, żeby przywiązali do nóżek gołębia zatlony mech i puścili go. Ponieważ Tatarzy w żaden sposób zdobyć zamku nie mogli, usłuchali rad Tani i gołębia z tlącym się mchem wypuścili. Gołąb poleciał prosto do gniazda i na zamku wzniecił pożar. Drewniany gród szybko spłonął.
Nie było ratunku. Załoga musiała się poddać. Tatarzy wzięli do niewoli razem z innymi ludźmi księcia, którego, wedle swojego zwyczaju, wbili na pal. Przy trupie księcia usiadł wierny pies Tatar, lizał mu nogi i wył żałośnie.
Tanię na ten widok ogarnęła rozpacz i skrucha. Dręczona wyrzutami sumienia, iż pies okazał się wierniejszy od niej, powiesiła się na młodym dębie obok pala z ciałem księcia. Zdarzyło się to na terenie Turkowic. Legenda dokładnie wskazuje miejsce tragedii: między wsią, a kapliczką obok drogi, przy zetknięciu się lasu i łąki.
Pogańscy Tatarzy obydwa ciała postawili na pastwę zwierząt i ptaków. Kości szkieletów drapieżne zwierzęta rozniosły po polu.
Dąb, na którym wisiało ciało Tani, rósł jeszcze wiele wieków i z czasem usechł. Okoliczna ludność nazwała to „fatalne” drzewo „suchym drzewem Tani”.
Tradycja ludowa głosiła, iż przy dębie straszy.
W dniu wigilii świętego Jana, to znaczy w dniu śmierci Księcia i Tani ( czerwiec), widziano postacie i słyszano rozmowy dwojga ludzi- były to ich dusze, które tu pokutowały. W ciemne, jesienne noce słyszano żałosne wycie psa, rozlegające się po całej okolicy.
W taką noc spóźniony przechodzień dostawał obłędu i jakaś niewidzialna siła prowadziła go po mokradłach, rowach, łąkach i kanałach. Z tego powodu miejsce to z daleka omijano.
W okresie międzywojennym, ludność prawosławna dookoła „suchego dębu Tani” założyła cmentarzysko i poświęciła je. Odtąd widma z poświęconego miejsca znikły.
W czasie II wojny światowej „suchy dąb Tani” został ścięty przez nieznanych sprawców.
Sławę swoja Turkowice zawdzięczają obrazowi Matki Bożej namalowanej przez świętego Łukasza. Obraz ten, według miejscowej tradycji, znajdował się początkowo w kaplicy zamkowej w Bełzie i należał do jednej z księżniczek bełskich, która otrzymała go jako prezent ślubny od spokrewnionego z nią cesarza Bizancjum.
Książę Władysław Opolczyk zdobył słynny Obraz na Księciu Wołyńskim.
W roku 1382 poczet książęcy, wiozący łupy wojenne z obrazem, zatrzymał się na wypoczynek nocny w pobliżu „Zamczyska” Czerwieńskiego, na łące na prawym brzegu Huczwy (czyli na terenie gdzie obecnie stoi kompleks budynków zakładowych w Turkowicach).
Po wypoczynku, wozu, na którym znajdował się obraz nie można było ruszyć żadną siłą, co zrozumiano jako życzenie Matki Bożej, aby jej obraz pozostał w tym miejscu. Dopiero duchowieństwo z modłami i procesją dokonało tego cudu i obraz powieziono dalej aż do Lublina, gdzie czasowo został ulokowany u ojców Dominikanów, a następnie odesłany na Jasną Górę do Częstochowy pod opiekę ojców Paulinów (był to, według legendy, późniejszy cudowny obraz Matki Bożej Częstochowskiej).
Tradycja podaje, iż Matka Boska z wiezionego przez Władysława Opolczyka obrazu przedstawiona była w złoto tkanej odzieży, na lewym ręku trzymała Zbawiciela, który z kolei trzymał książkę. Na prawym policzku Matki Bożej widniały dwie krwawe szramy, od uderzenia przez Tatara nahajką.
W miejscu, gdzie nocował obraz, wytrysła krynica. Woda z krynicy- według podań- miała cudowną moc uzdrawiającą. Miejsce to przez wiele wieków uważano za cudowne i odbywały się tu liczne pielgrzymki.
Nad źródełkiem pobudowano kaplicę, w której umieszczono kopię obrazu. Wszystkim opiekowali się mieszkający obok księża lub zakonnicy.


WYKOPALISKA ARCHEOLOGICZNE.
Pierwsze ślady osadnictwa na terenie miejscowości pochodzą z wczesnego neolitu i związane są z kulturą wołyńsko-lubelskiej ceramiki malowanej (3400-2500 r. p.n.e.). Podczas badań wykopaliskowych odkryto duże fragmenty misy oraz drobne fragmenty innych naczyń glinianych. Bardzo ciekawe są znaleziska zaliczane do kultury pucharów lejkowatych (3100-2500 r. p.n.e.). Podczas badań archeologicznych odkryto tu ślady obozowiska z wczesnej fazy rozwojowej tej kultury. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują wyroby krzemienne i kamienne: siekierki, toporek i żarna. Dwa toporki kamienne oraz kilka fragmentów ceramiki zaliczano do kultury ceramiki sznurowej (2200-1900 r. p.n.e.). W Turkowicach odkryto również cmentarzysko kultury mierzanowickiej (2200-1900 r. p.n.e.). Groby szkieletowe wyposażone były w zausznice miedziane w kształcie wierzbowego liścia, zawieszki z zębów zwierzęcych, drobne narzędzia krzemienne oraz kościaną tarczkę. Kilka znalezisk luźnych z terenu Turkowic można datować na wczesną epokę brązu. Wśród tych materiałów są krzemienne skrobacze, wiórowiec i siekierka krzemienna, a także naczynia gliniane. Nieliczny materiał ceramiczny pochodzący zarówno z badań wykopaliskowych jak i powierzchniowych związany jest z kulturą trzciniecką (1600-1299 r. p.n.e.). Osadnictwo to związane jest zapewne z istniejącym opodal cmentarzyskiem kurhanowym, położonym jednak już na terenie sąsiednich Tyszowiec. Dalsze ślady osadnictwa związane są z kulturą pomorską (550-200 r. p.n.e.). Znaleziono tutaj podczas badań powierzchniowych duże fragmenty charakterystycznego dla tej kultury garnka zdobionego podwójnymi guzami, o powierzchni zewnętrznej chropowaconej. Z okresem wpływów rzymskich należy łączyć znalezisko trzech srebrnych denarów (151-165 r. n.e.). Nieliczne też są stanowiska wczesnośredniowieczne, choć osadnictwo występuje tutaj od IX-X wieku , a teren leży w bezpośrednim sąsiedztwie grodu w Czerwieniu.


KALENDARIUM WYDARZEŃ HISTORYCZNYCH.
1469- pierwsza historyczna wzmianka o Turkowicach- wieś należała do rodu Turkowickich.

1469- wieś dzierżawił Mikołaj z Siebieczowa, który w dniu szóstego marca tegoż roku nie stawił się w sądzie ziemskim, bełskim w sprawie o zabór mienia z jego dzierżawy; „robotny” Andrzej z Werbkowic zabrał mu dwa woły i różne rzeczy z dworu w Turkowicach na ogólną wartość pięciu grzywien (fakt ten świadczy o tym, że istniał we wsi istniał już dwór).

1554- wieś należała do Józefa Turkowickiego herbu Gozdowa, pisarza ziemskiego bełskiego.

1569- w wyniku unii brzeskiej istniała tu parafia unicka, do której należała kaplica położona nad rzeką Huczwą ze słynącym łaskami obrazem Matki Bożej.

1578- właścicielem był Walenty Turkowiecki, wówczas we wsi było 2 i ½ łana użytków, 2 zagrodników z ziemią, 7 komorników z ziemią oraz 1 i ¼ łana pustek.

I poł. XVII wieku- prawdopodobnie wieś należała do Jana, a następnie do Marcina Turkowickiego (byłego studenta Akademii Zamojskiej w 1620 roku, który pochodził z powiatu bełskiego, w którym leżały Turkowice).

XVII wiek- wieś nabył Wojciech Rostkowski herbu Dąbrowa, podstoli płocki, a po nim dziedziczył ją jego syn Jakub, wymieniany w źródłach historycznych w 1697 roku jako „Jakub na Turkowicach Rostkowski.

1697- wieś przeszła na własność Aleksandra Paszkowskiego, a następnie Stanisława Burczyńskiego.

XVII/XVIII wieku- istniał tu greko-katolicki klasztor bazylianów, zamknięty w XVIII wieku.

1778- wieś przechodzi na własność rodu Makomaskich.

1793- Paweł Makomaski ufundował drewnianą cerkiew unicką, usytuowaną na ceglanym podmurowaniu, oszalowaną, jednonawową; nawa była kwadratowa z węższym, długim prezbiterium, w którego trójbocznym zamknięciu umieszczono zakrystię, wewnątrz nawa zakończona była sklepieniem kolebkowym z zakrzywieniami, w pozostałych pomieszczeniach były stropy, na zewnątrz umieszczono babiniec pokryty czterospadowym zadaszeniem, nawa i prezbiterium przykryte były dwuspadzistym dachem, nad nawą znajdowała się wieżyczka na sygnaturkę, być może w końcu XIX wieku pokryta blachą , kiedy dokonano remontu cerkiewki.

1824- umarł Paweł Makomaski, a jego dobra odziedziczył syn Jan Józef Ambroży Makomaski (1784-1850), ożeniony z Konstancją Debolanką, córką Augustyna i Józefa Puzynianki.

1820-1830- dziedzic wybudował parterowy, kryty czterospadowym, gontowym dachem pałacyk, na planie prostokąta, wznoszący się na dość wysokich suterynach, zaopatrzony w kwadratowe okna, w głównej frontowej części budynku umieszczono przedsionek osłonięty dachem, którego konstrukcja była wsparta na czterech kolumnach w stylu toskańskim i zwieńczony trójkątnym frontonem, pałac miał wewnątrz układ dwutraktowy, amfiladowy, z sionką między traktami w prawym skrzydle, szerokość portyku zajmował kwadratowy hall z prostokątnym piecem i kominkiem, do hallu z prawej strony przylegał duży pokój mieszkalny o dwu oknach, za nim znajdowały się dwa dalsze, mniejsze, jednookienne pokoje, po drugiej stronie znajdowały się dwa duże dwuokienne pokoje, pokoje reprezentacyjne miały posadzki parkietowe, układane w duże kwadraty, sufity na fasetach i supraporty wypełnione sztukateriami, z sufitów zwisały żyrandole, a na ścianach były kinkiety, przed budynkiem rozciągał się kolisty trawnik, natomiast od tyłu znajdowała się sadzawka i ogród kwiatowy oraz piękny i dość rozległy park krajobrazowy; następnym właścicielem Turkowic był syn Jana- Antoni Makomaski (ur. 1818), ożeniony w 1846 roku z Teofilą Gorayską, był on zamiłowanym hodowcą koni arabskich i dla nich okazałą stajnię, połączoną z pałacem za pomocą oszklonej galerii, służącej jako oranżeria i ogród zimowy; posiadali oni troje dzieci: Edmund (1850-1938), nieżonaty, Władysław(zm. 1930), ożeniony, a następnie rozwiedziony z Marią Rzyszczewską, i Maria, żona Brunona Makomaskiego. Po Antonim wieś odziedziczył Edmund Makomaski.

1859- Konstancja Makomaska dokonuje zapisu hipotecznego na dobrach turkowickich na rzecz parafii Tyszowce, zobowiązując proboszcza do odprawiania w kaplicy 12 rocznie za zmarłych fundatorów kościoła i przygotowania wiernych do uroczystości Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

1861- zapis został wpisany do ksiąg hipotecznych.

18.V.1863- w lesie turkowickim walczył przybyły od strony Tyszowiec oddział powstańczy pod dowództwem Jana Żalpłachty-Zapałowicza, liczący ponad 4500 ludzi, walka z oddziałem carskim trwała kilka godzin, po czym o świcie następnego dnia powstańcy leśnymi drogami pociągnęli w stronę Mołożowa.

1870- Makomascy ufundowali w Turkowicach jednonawową murowaną kaplicę grobową w stylu klasycystycznym, portyk kaplicy oparty jest na kolumnach w stylu toskańskim, mieści się tu obecnie kościół parafialny, który jest wyposażony w drewniany ołtarz z obrazem będącym kopią Madonny Sykstyńskiej, na drewnianym chórze umieszczono w okresie przedwojennym małe organy ręcznej roboty, ponadto w kościele znajdował się zabytkowy barokowy obraz świętego Antoniego, w podziemiach kościoła chowano zmarłych z rodziny Makomaskich.

1875- kasacja unii, władze carskie zmusiły prześladowaniami unitów do przejścia na prawosławie, przestaje istnieć parafia greko-katolicka, rodzi się myśl o utworzeniu parafii rzymsko-katolickiej, władze carskie postanowiły wybudować w Turkowicach klasztor żeński na terenie przyległym bezpośrednio do Huczwy, w miejscu siedemnastowiecznego klasztoru bazyliańskiego.

1880- wieś liczyła 66 domów i 813 morgów gruntu, natomiast folwark dalszych 1162 morgów gruntu, we wsi istniała szkoła początkowa i cerkiew filialna parafii w Sahryniu.
XIX wiek- istniał wiatrak drewniany, konstrukcji słupowo-ramowej, oszalowany.

1903- z inicjatywy prawosławnego biskupa lubelskiego Germana, najpierw utworzono tu filię żeńskiego monastyru w Radecznicy, a pierwsza jego przełożona- ciotka cara Mikołaja II- wielka księżna Maria Magdalena Gorczakowa, korzystając z protekcji cara przyczyniła się do rozbudowy klasztoru w latach 1903-1910, kiedy powstał zespół klasztorny złożony z trzech dużych budynków murowanych i sześciu budynków przeznaczonych na mieszkanie dla mniszek, istniał również murowany sobór pod wezwaniem świętego Siergieja i Germana Waamskich, przy monastyrze założono żeńskie seminarium nauczycielskie, szpital przytułek dla dzieci i szkołę gospodarstwa domowego lub rolniczego, monastyr odwiedził car Mikołaj II, nocował w specjalnie w tym celu zbudowanym pawilonie zwanym „czajnaja”, zgodnie z jego polityką miał to być ośrodek intensywnej rusyfikacji oraz– jak głosi jedna z wersji- przytułek dla „nie chcianych” dzieci rosyjskich arystokratek, jego plany pokrzyżowała skomplikowana sytuacja międzynarodowa Rosji.

1905- wystawienie w Turkowicach, stojącego do dziś drewnianego krzyża, z powodu przegrania przez Rosję wojny z Japonią, złagodzenia rusyfikacji i ukazu o tolerancji religijnej wydanego przez cara, z inskrypcją: „Boże błogosław nam na długie lata. Za 1905 r.”.
przed 1914- Turkowice kupił od Edmunda Makomaskiego Antoni Kobierzycki.

1914- wybuch I wojny światowej.

1915- mniszki prawosławne opuściły klasztor w Turkowicach, w wyniku kontrofensywy wojsk centralnych, zabierając ze sobą słynący łaskami obraz (Jan Piluś, syn Szymona, służący wówczas w wojsku carskim widział go w Moskwie).

1916- Austriacy urządzili w zabudowaniach poklasztornych szpital wojenny, kapelanem jest ks. Sylwester, który obsługuje kaplicę w Turkowicach, Malicach i Sahryniu, odradza się myśl o utworzeniu parafii; założenie jednoklasowej Szkoły Ludowej I i II stopnia „na wsi”, szkoła liczyła 26 chłopców i 30 dziewcząt, kierownikiem była Julia Nyklówna.

1917- dzieci polskie, ofiary rewolucji październikowej, znalazły schronienie w Turkowicach, gdzie utworzono sierociniec.

1918- po zakończeniu działań wojennych i odzyskaniu niepodległości, rząd polski, który powstał w Lublinie przekazał obiekty byłego monastyru Głównemu Komitetowi Pomocy Powracającym do Kraju, który z kolei założył Zakład dla Sierot Wojennych w Turkowicach, który nazwano „gniazdem sierot”, pensjonariuszami zakładu byli chłopcy pochodzący z terenów: Łotwy, Litwy, Białorusi i zza Uralu, sierociniec był prowadzony przez osoby świeckie; w Zakładzie powstała dwuklasowa Szkoła Ludowa, w jednym z budynków klasztornych

1919- w sierocińcu przebywało około 300 chłopców, była tam bardzo trudna sytuacja (w zamian za żywność chłopcy byli „sprzedawani” okolicznym chłopom na pastuchów lub parobków), dlatego Komitet w styczniu rozpoczął starania o sprowadzenie do zakładu Sióstr Służebniczek NMP, mających swój dom macierzysty w Starej Wsi koło Krosna, w lutym przyjechały do Turkowic cztery siostry, a przełożoną została siostra Lucyna Wiśniewska; została rekoncyliowana na terenie zakładu dawna cerkiew unicka pod wezwaniem Nawiedzenie NMP jako Kościół Służebniczek i domu dziecka; kierownikiem Szkoły Ludowej została Ziemowita Jaworska, szkoła stała się czteroklasowa.

1920- szkoła stała się pięcioklasowa.

1921- w grudniu przełożona generalna Eleonora Jankiewicz, powierza prowadzenie Zakładu Sierot siostrze Stanisławie Anieli Polechajłło; powstaje sześcioklasowa Szkoła Powszechna, której kierownikiem została siostra Stefania Czuprysiówna.

1922- kierownikiem szkoły została Eugenia Eberhardt.

1923- utworzenie z inicjatywy sióstr szkoły przygotowującej do seminarium nauczycielskiego.

1924- utworzenie seminarium nauczycielskiego, którego pierwszym dyrektorem został Michał Eberhardt, prefektem tego seminarium był ks. Marian Dąbski- świeżo wyświęcony kapłan, który wtedy przybył do Zakładu, drewniana cerkiew na terenie Zakładu (dawne sanktuarium prawosławne i unickie) zaczęto używać jako kościół rzymsko-katolicki, natomiast prawosławni mają swoją świątynię przy cmentarzu.

1926- prefektem seminarium został ks. Grzegorz Polichowski.

1927- utworzenie siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej, kierownikiem szkoły Zofia Założna.

1929- kierownikiem szkoły Stanisława Dąbrowska; rozebrano dużej,drewnianej cerkwi na terenie Zakładu, w wyniku akcji likwidacji nie używanych cerkwi na dawnej Chełmszczyźnie; przy małej cerkwi na cmentarzu zaczął odbywać się coroczny odpust prawosławny w dniu piętnastego lipca.

1930- zbudowanie trzeciej cerkwi; siostra Stanisława Aniela Polechajłło po dziewięciu latach pracy w Turkowicach otrzymała zarządzeniem Prezydenta Rzeczpospolitej Srebrny Krzyż Zasługi, za wybitne osiągnięcia wychowawcze.

1933- kierownikiem szkoły został Piotr Greniuk.

1934- kierownikiem szkoły został Kazimierz Konstantynowicz, który wspólnie z ks. Marianem Dąbskim rozwijał działalność kulturalną i społeczną: założyli Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, Koło Centralne Młodzieży Wsi „Siew”, paramilitarną organizację „Krakusy”, która organizowała szkolenie wojskowe m.in. w jeździe konnej, a także organizowali oświatę pozaszkolną dla gospodarzy (pisanie listów, podań).

1935- Turkowice liczyło 126 domów i 803 mieszkańców, w tym 350 Ukraińców i 9 Żydów, istniały tu dwa sklepy spożywcze (J. Jeża i J. Podlewskiego); był tu także szewc-J. Piluś; mieszkańcy Turkowic proszą o przekazanie Kościołowi Kaplicy grobowej rodziny Makomaskich znajdującej się w parku Dworskim, właściciel kaplicy Edmund Makomaski miał zamiar przenieść zmarłych do drugiej własnej kaplicy w Żulicach i budynek sprzedać Żydom na młyn, na skutek perswazji ks. Mariana Dąbskiego, Edmund Makomaski darował kaplicę Kurii Biskupiej w Lublinie i wyposażył ją w 12,56 ha ziemi, ale postawił jeden warunek- w Turkowicach powinna zostać utworzona parafia.

15.07.1937- rozebrano czynną cerkiew przy cmentarzu, w wyniku represji i prześladowań religijnych- akcji rewindykacyjnej.

1938- siostra Stanisława Aniela Polechajłło otrzymała zarządzeniem Prezydenta Rzeczpospolitej Złoty Krzyż Zasługi; wiosną ppłk Niementowski, dowódca drugiego pułku strzelców konnych z Hrubieszowa wysłał swojego oficera, aby przeprowadził akcję w Turkowicach;powszechna spowiedź i komunia święta dla prawosławnych rozebranie cerkwi, wybudowanej w 1930r., w wyniku akcji rewindykacyjnej.

1.05.1939- biskup Lubelski Marian Fulman erygował parafię rzymsko-katolicką, której organizatorem i proboszczem został ks. Marian Dąbski.

1.09.1939- wybuch II wojny światowej.

Wrzesień 1939- kierownik szkoły Kazimierz Konstantynowicz został zmobilizowany jako oficer rezerwy; kierownikiem szkoły Zygmunt Bondarewicz; został zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich podporucznik Warszawskiej Brygady Motorowej- Zygmunt Stokowski, wychowanek Zakładu, architekt, twórca kolejki liniowej na Kasprowy Wierch, którego zamordowano i utopiono w torfiance we Wronowicach (jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Turkowicach); prawosławni zażądali oddania drewnianego kościółka i pomieszczeń szkoły; na terenie szkoły zamieszkało kilka mniszek oraz duchowny ukraiński.

Jesień 1939- pierwszy akt turkowickiego podziemia- zabezpieczono, a następnie zakopano w pobliskim lasku pod zakładową pasieką broń i amunicję, pozostawioną przez rozpraszające się oddziały Wojska Polskiego; do Zakładu zjechali byli wychowankowie, którzy szukali tu pomocy.

25.12.1939- powstała placówka Związku Walki Zbrojnej,pod dowództwem w Hrubieszowie, założona przez ks. proboszcza. Jana Dąbskiego, jego bracia Jerzy i Tadeusz (którzy byli łącznikami między z Lublinem i Warszawą), Zygmunt Bondarewicz ( kierownik szkoły), Stanisław Gajewski, Jan Łobocki.

marzec 1940- RGO (Rada Główna Opiekuńcza) przysłał do Turkowic 155 dzieci z Warszawy.

maj 1940- do Turkowic zaczęła docierać prasa konspiracyjna- „Biuletyn Informacyjny”, czytany i rozprowadzany przez siostry- przełożone sierocińca, dostarczany przez byłych wychowanków Zakładu- Edwarda Klima i Romana Chryka, latem, tego roku, schwytanych przez gestapo i straconych w Zamościu.

lato 1940- Niemcy urządzili na terenie Zakładu obóz pracy, którego więźniami byli Żydzi z Zamościa, Biłgoraja, Frampola i Janowa Lubelskiego, którzy pracowali nad regulacją Huczwy.

sierpień 1940- kontrola Zakładu przeprowadzona przez Niemców.

październik 1940- Żydzi zostali zwolnieni do domów.

listopad 1940- wójtem Turkowic został Ukrainiec Choma z Włodzimierza Wołyńskiego, mianowany przez niemieckie władze, który namówił miejscowych Ukraińców do tworzenia różnych organizacji.

1941- wydanie zakopanej broni i amunicji lokalnemu dowódcy AK w Malicach, Stefanowi Kwaśniewskiemu, ps. „Luks”, „Wiktor”.

wrzesień 1942- Niemcy urządzili w kościele w Turkowicach magazyn zboża kontyngentowego.

12.02.1943- kierownik szkoły Zygmunt Bondarewicz wpadł w zasadzkę utworzoną przez policję ukraińska, został przez nich zastrzelony, dzieci usypały mu mogiłę, a po paru dniach partyzanci z Sahrynia przenieśli jego ciało na cmentarz i postawili drewniany krzyż na bezimiennym grobie.

luty 1943- ks. Marian Dąbski, ps. „Siwy”, wyjeżdża do Kielc, z obawy przed ukraińskimi nacjonalistami, nauczyciel Konstanty Gerlecki (były wychowanek sierocińca) do Hrubieszowa, Stanisław Gajewski został w Turkowicach gdzie ma alibi jako dezynfektor; kierownikiem szkoły została siostra Alojza.

18.04.1943- Zakład został otoczony przez gestapo z Zamościa i policję ukraińską, którzy zabrali dwunastu wychowanków w wieku ponad 16 lat; w tym czasie w Zakładzie ukrywał się Stanisław Gajewski, ale nie został schwytany.

Zielone Święta 1943- w Zakładzie ukrywała się żona i dzieci Antoniego Rychela, ps. „Anioł”, Gruby”, „Rymwid”.

październik- grudzień 1943- na terenie Zakładu stacjonował oddział Wermachtu.

9.02.1944- oddział AK pod dowództwem chor. Mariana Pilarskiego „Grom” uderzył na Turkowice i rozbił miejscowy oddział ukraiński.

3.04.1944- prawie cała wieś została spalona, tylko Zakład pozostał nienaruszony.

maj 1944- siostra Longina (Wanda Trudzińska) została schwytana razem z 7 chłopcami w wieku 10-12 lat przez Ukraińców i następnego dnia- 15 maja zastrzelono ich w lesie w Modryniu, prawdopodobnie wcześniej wykopali sobie grób.

21.05.1944- strona ukraińska zapewniła, że Zakładowi nic z nic strony nie grozi.

lipiec 1944- w Zakładzie pojawił się pierwszy patrol wojsk radzieckich.

wiosna 1945- repatriacja ludności narodowości ukraińskiej do ZSRR, ich gospodarstwa zasiedlali Polacy przesiedleni zza Bugu, Zakład opuściły prawosławne zakonnice, w cerkwi zaczęto odprawiać nabożeństwa rzymsko-katolickie.

1945- kierownikiem szkoły został Konstanty Gerlecki.

11.05.1947- postawiono dębowy krzyż w pobliżu kościoła, na którym umieszczono następującą inskrypcję: „Na cześć i chwałę poległych i pomordowanych Polaków w latach od 1939r. do 1945r., ku pamięci w hołdzie ten krzyż stawiamy. Turkowice 11.V.1947r.

18.09.1947- był z wizytą kanoniczną ksiądz biskup Stefan Wyszyński, ordynariusz diecezji lubelskiej.

1948- kierownikiem szkoły została siostra Helena Kowalska; w hołdzie za ocalenie Zakładu z pożogi wojennej siostra Stanisława Aniela Polechajłło ufundowała i ustawiła na podwórzu zakładowym figurę świętego Józefa z następującą inskrypcją; „Wdzięczni za ocalenie w czasie wojny 1939-1945 ten pomnik wznosimy. 1948r.”.

1949- kierownikiem szkoły został Jan Kraszewski.

1950- upaństwowiono Zakład dla Sierot w Turkowicach, jego prowadzeniem zajęły się osoby świeckie; proboszczem parafii został ks. Michał Kot, który jest jednocześnie kapelanem w Zakładzie (od 1951r.), obsługujący jednocześnie kościół w Malicach i Sahryniu, za jego kadencji kościół został odnowiony, wybudowano plebanię, ogrodzono cmentarz grzebalny.

1951- usunięto siostry z Turkowic.

15.09.1951- wyjazd siostry Stanisławy Anieli Polechajłło.

1951- dyrektorem szkoły został Jan Kaszuba.

1954- utworzono w Turkowicach siedzibę Gromadzkiej Rady Narodowej, w skład której wchodziły: Adelina, Miętkie Kolonia, Sahryń Sahryń Kolonia, Turkowice, Wronowice i Zagajnik.

1955- rozwiązano Zakład dla Sierot, który wcześniej przemianowano na Państwowy Dom Dziecka, w jego budynku utworzono Szkołę Mechanizacji Rolniczej, kościółek uległ stopniowej dewastacji.

1959- przekształcono Szkołę Mechanizacji Rolniczej w Technikum Rolnicze; .

12.12.1963- założenie Ochotniczej Straży Pożarnej przez: Hudoba Stanisław, Hawryluk Tadeusz, Wójtowicz Józef, Duda Józef, Piluś Tadeusz.

1973- dyrektorem szkoły został Jan Guźmięga; rozwiązano Gromadzką Radę Narodową; proboszczem parafii został ks. Władysław Kogut, za jego kadencji wyremontowano dach, przeprowadzono gruntowny remont kościoła: położono tynki, pomalowano farbą emulsyjną.

1980- proboszczem parafii został ks. Jan Kowalski, za jego kadencji wymieniono strop i okna, wykonano murowaną posadzkę oraz pomalowano świątynię.

24.08.1980- poświęcenie w kościele tablicy pamiątkowej ku czci śp. siostry Stanisławy Anieli Polechajłło o następującej treści: „Pamięci s. Stanisławy Polechajłło, Matki dla dzieci polskich, ukraińskich i żydowskich”.

1982- przeniesiono kościółek do Żernik (parafia Łaszczów).

1983- dyrektorem szkoły została Krystyna Cieśla.

1984- proboszczem został ks. Stanisław Żak, za jego kadencji wybudowano w pobliżu kościoła grotę z figurą Niepokalanego Serca NMP jako wotum zaufania całej parafii, dokonano remontu sali katechetycznej oraz ogrodzono plebanię.

1986- Technikum Rolniczemu nadano imię Juliusza Poniatowskiego.

1988- proboszczem parafii został ks. Grzegorz Janiec, za jego kadencji pomalowano i odnowiono świątynię.

1990- proboszczem został ks. Józef Godzisz, ze jego kadencji zmieniono dach na kościele, który pokryto blachą.

1992- proboszczem został ks. Stanisław Nazarczuk, za jego kadencji wybudowano dzwonnicę, w której umieszczono dwa dzwony.

1997- proboszcze został ks. Witold Batycki, za jego kadencji uporządkowano i ogrodzono kościół i plebanię, rozbudowano plebanię, uporządkowano cmentarz grzebalny.

06.10.2001- Szkole Podstawowej nadano imię Stanisławy Anieli Polechajłło.

2002- dyrektorem szkoły została Zofia Sawczuk.

2003- proboszczem parafii zostaje ks. Ryszard Antonik, za jego kadencji, jak dotąd, pomalowano kościół wewnątrz i wymieniono centralne ogrzewanie na plebanii.

WYBITNE OSOBISTOŚCI.

Ksiądz Marian Dąbski- kapelan i wychowawca zakładu w Turkowicach w latach 1924- 1934, organizator i pierwszy proboszcz parafii w Turkowicach, kapelan chorągwi harcerskiej w Lublinie, komendant hufca harcerskiego w Hrubieszowie, wydany przez swoich uczniów w ręce czerwonoarmistów we wrześniu 1939r., później kapelan AK w powiecie hrubieszowskim w latach 1940-1943.

Zygmunt Bondarewicz- kierownik szkoły, bestialsko zamordowany przez policję ukraińską, o którym powiedział do siostry Hermany jeden z oprawców: „hardy był wolał zginąć niż broń oddać”.

Ksiądz Stanisław Bojko z Towarzystwa Jezusowego, który sprawiał, że tożsamość dzieci żydowskich przebywających w turkowickim Zakładzie w czasie wojny potwierdzona była praktykami religijnymi.

22 siostry Służebniczki NMP. Z których trzy zostały uhonorowane medalami „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”- za uratowanie licznej gromady dzieci żydowskich.

Siostra Hermana, Józefa Romansewicz, która była kurierem i przywoziła w czasie okupacji z Warszawy do Turkowic żydowskich chłopców.

Siostra Irena, Antonina Manaszczuk, odpowiedzialna za przywożenie z Warszawy do Turkowic żydowskich dziewcząt.

Siostra Stanisława Aniela Polechajłło, przebywająca w Turkowicach od 6.XII.1921r. do 15.IX.1951r., w tym okresie pełniła obowiązki kierowniczki Zakładu i była przełożoną sióstr.



TURKOWICE DZIŚ.

Turkowice zajmuje powierzchnię 1180 ha.
Znajduje się tu:
-Szkoła Podstawowa im. Siostry Stanisławy Anieli Polechajłło,
-Zespół Szkół im. Juliusza Poniatowskiego,
-Kościół Parafialny pod wezwaniem Niepokalanego Serca NMP,
-Wiejski Dom Kultury,
-Biblioteka Wiejska,
-Ochotnicza Straż Pożarna,
-Urząd Poczty,
-Ośrodek Zdrowia,
-Apteka,
-4 sklepy.
Turkowice to bardzo piękna i ciekawa miejscowość. Zapraszam do jej odwiedzania.

 

Łukasz Łobocki
 

Bibliografia.
1. Cezary Gawryś: Turkowice- śmierć i ocalenie; Warszawa 1997,
2. Józef Niedźwiedź: Zarys dziejów miejscowości gminy Werbkowice; Zamość 1997,
3. Cecylia Mydlak, Marian Mydlak: Szkoła Podstawowa im. Siostry Stanisławy Anieli Polechajłło w Turkowicach; Turkowice 2001,
4. Krystyna Wołoszyn: Prawdziwa Mateczka; Turkowice 2000,