|
TURKOWICE
POŁOŻENIE GEOGRAFICZNE.
Wieś Turkowice leży po prawej stronie rzeki Huczwy w południowej
części gminy Werbkowice (powiat hrubieszowski), 4 km na
północny-wschód od Tyszowiec. Pod względem fizjograficznym leży w
Kotlinie Hrubieszowskiej wchodzącej w skład Wyżyny
Zachodniowołyńskiej.
NAZWA, PODANIA, TRADYCJA, SŁAWA.
Wieś powstała najprawdopodobniej w XII-XIV wieku. Nazwa miejscowości
według tradycji pochodzi z czasów wojen z Turkami, natomiast według
źródeł historycznych od nazwiska właściciela – Henryka Turka, który
w 1421 roku nabył część Horyszczyc, oddalonych kilkanaście
kilometrów od Turkowic. Od czasu pierwszej wzmianki w roku 1469 do
1778 r. Turkowice należało do majątku rodu Turkowskich, wówczas była
w powiecie i województwie bełskim. Ogromne znaczenie dla historii
miejscowości i legend miało sąsiedztwo z Czerwieniem- najstarszym
grodem oraz stolicą terytorium nazwanego Grodami Czerwieńskimi
(obecnie terenu wsi Czermno).
Jak głoszą podania ostatnim panującym księciem na zamku w Czerwieniu
był Wasyl Rudy. Za jego panowaniem na gród napadli Tatarzy- naród
dziki i pogański- zdobyli Czerwień, gród z zamkiem spalili, a
ludność, której nie udało się schronić w okolicznych lasach,
wymordowali.
Legenda głosi, że sprawcą tego nieszczęścia była kobieta. Młody
książę Wasyl Rudy był zapalonym myśliwym i bynajmniej nie słynął z
czystości obyczajów. Na dworze miał sforę psów, między nimi
ulubieńca, którego nazwał Tatar, posiadał również wielkie stado
gołębi i harem kobiet. Jedna z dziewcząt tegoż haremu- Tania,
popadłszy w niełaskę księcia i chcąc się zemścić, udała się do obozu
tatarskiego, zabrawszy wcześniej schwytanego gołębia. Pałając
złością, doradziła Tatarom, żeby przywiązali do nóżek gołębia
zatlony mech i puścili go. Ponieważ Tatarzy w żaden sposób zdobyć
zamku nie mogli, usłuchali rad Tani i gołębia z tlącym się mchem
wypuścili. Gołąb poleciał prosto do gniazda i na zamku wzniecił
pożar. Drewniany gród szybko spłonął.
Nie było ratunku. Załoga musiała się poddać. Tatarzy wzięli do
niewoli razem z innymi ludźmi księcia, którego, wedle swojego
zwyczaju, wbili na pal. Przy trupie księcia usiadł wierny pies
Tatar, lizał mu nogi i wył żałośnie.
Tanię na ten widok ogarnęła rozpacz i skrucha. Dręczona wyrzutami
sumienia, iż pies okazał się wierniejszy od niej, powiesiła się na
młodym dębie obok pala z ciałem księcia. Zdarzyło się to na terenie
Turkowic. Legenda dokładnie wskazuje miejsce tragedii: między wsią,
a kapliczką obok drogi, przy zetknięciu się lasu i łąki.
Pogańscy Tatarzy obydwa ciała postawili na pastwę zwierząt i ptaków.
Kości szkieletów drapieżne zwierzęta rozniosły po polu.
Dąb, na którym wisiało ciało Tani, rósł jeszcze wiele wieków i z
czasem usechł. Okoliczna ludność nazwała to „fatalne” drzewo „suchym
drzewem Tani”.
Tradycja ludowa głosiła, iż przy dębie straszy.
W dniu wigilii świętego Jana, to znaczy w dniu śmierci Księcia i
Tani ( czerwiec), widziano postacie i słyszano rozmowy dwojga ludzi-
były to ich dusze, które tu pokutowały. W ciemne, jesienne noce
słyszano żałosne wycie psa, rozlegające się po całej okolicy.
W taką noc spóźniony przechodzień dostawał obłędu i jakaś
niewidzialna siła prowadziła go po mokradłach, rowach, łąkach i
kanałach. Z tego powodu miejsce to z daleka omijano.
W okresie międzywojennym, ludność prawosławna dookoła „suchego dębu
Tani” założyła cmentarzysko i poświęciła je. Odtąd widma z
poświęconego miejsca znikły.
W czasie II wojny światowej „suchy dąb Tani” został ścięty przez
nieznanych sprawców.
Sławę swoja Turkowice zawdzięczają obrazowi Matki Bożej namalowanej
przez świętego Łukasza. Obraz ten, według miejscowej tradycji,
znajdował się początkowo w kaplicy zamkowej w Bełzie i należał do
jednej z księżniczek bełskich, która otrzymała go jako prezent
ślubny od spokrewnionego z nią cesarza Bizancjum.
Książę Władysław Opolczyk zdobył słynny Obraz na Księciu Wołyńskim.
W roku 1382 poczet książęcy, wiozący łupy wojenne z obrazem,
zatrzymał się na wypoczynek nocny w pobliżu „Zamczyska”
Czerwieńskiego, na łące na prawym brzegu Huczwy (czyli na terenie
gdzie obecnie stoi kompleks budynków zakładowych w Turkowicach).
Po wypoczynku, wozu, na którym znajdował się obraz nie można było
ruszyć żadną siłą, co zrozumiano jako życzenie Matki Bożej, aby jej
obraz pozostał w tym miejscu. Dopiero duchowieństwo z modłami i
procesją dokonało tego cudu i obraz powieziono dalej aż do Lublina,
gdzie czasowo został ulokowany u ojców Dominikanów, a następnie
odesłany na Jasną Górę do Częstochowy pod opiekę ojców Paulinów (był
to, według legendy, późniejszy cudowny obraz Matki Bożej
Częstochowskiej).
Tradycja podaje, iż Matka Boska z wiezionego przez Władysława
Opolczyka obrazu przedstawiona była w złoto tkanej odzieży, na lewym
ręku trzymała Zbawiciela, który z kolei trzymał książkę. Na prawym
policzku Matki Bożej widniały dwie krwawe szramy, od uderzenia przez
Tatara nahajką.
W miejscu, gdzie nocował obraz, wytrysła krynica. Woda z krynicy-
według podań- miała cudowną moc uzdrawiającą. Miejsce to przez wiele
wieków uważano za cudowne i odbywały się tu liczne pielgrzymki.
Nad źródełkiem pobudowano kaplicę, w której umieszczono kopię
obrazu. Wszystkim opiekowali się mieszkający obok księża lub
zakonnicy.
WYKOPALISKA ARCHEOLOGICZNE.
Pierwsze ślady osadnictwa na terenie miejscowości pochodzą z
wczesnego neolitu i związane są z kulturą wołyńsko-lubelskiej
ceramiki malowanej (3400-2500 r. p.n.e.). Podczas badań
wykopaliskowych odkryto duże fragmenty misy oraz drobne fragmenty
innych naczyń glinianych. Bardzo ciekawe są znaleziska zaliczane do
kultury pucharów lejkowatych (3100-2500 r. p.n.e.). Podczas badań
archeologicznych odkryto tu ślady obozowiska z wczesnej fazy
rozwojowej tej kultury. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują
wyroby krzemienne i kamienne: siekierki, toporek i żarna. Dwa
toporki kamienne oraz kilka fragmentów ceramiki zaliczano do kultury
ceramiki sznurowej (2200-1900 r. p.n.e.). W Turkowicach odkryto
również cmentarzysko kultury mierzanowickiej (2200-1900 r. p.n.e.).
Groby szkieletowe wyposażone były w zausznice miedziane w kształcie
wierzbowego liścia, zawieszki z zębów zwierzęcych, drobne narzędzia
krzemienne oraz kościaną tarczkę. Kilka znalezisk luźnych z terenu
Turkowic można datować na wczesną epokę brązu. Wśród tych materiałów
są krzemienne skrobacze, wiórowiec i siekierka krzemienna, a także
naczynia gliniane. Nieliczny materiał ceramiczny pochodzący zarówno
z badań wykopaliskowych jak i powierzchniowych związany jest z
kulturą trzciniecką (1600-1299 r. p.n.e.). Osadnictwo to związane
jest zapewne z istniejącym opodal cmentarzyskiem kurhanowym,
położonym jednak już na terenie sąsiednich Tyszowiec. Dalsze ślady
osadnictwa związane są z kulturą pomorską (550-200 r. p.n.e.).
Znaleziono tutaj podczas badań powierzchniowych duże fragmenty
charakterystycznego dla tej kultury garnka zdobionego podwójnymi
guzami, o powierzchni zewnętrznej chropowaconej. Z okresem wpływów
rzymskich należy łączyć znalezisko trzech srebrnych denarów (151-165
r. n.e.). Nieliczne też są stanowiska wczesnośredniowieczne, choć
osadnictwo występuje tutaj od IX-X wieku , a teren leży w
bezpośrednim sąsiedztwie grodu w Czerwieniu.
KALENDARIUM WYDARZEŃ HISTORYCZNYCH.
1469- pierwsza historyczna wzmianka o Turkowicach- wieś należała do
rodu Turkowickich.
1469- wieś dzierżawił Mikołaj z Siebieczowa, który w dniu szóstego
marca tegoż roku nie stawił się w sądzie ziemskim, bełskim w sprawie
o zabór mienia z jego dzierżawy; „robotny” Andrzej z Werbkowic
zabrał mu dwa woły i różne rzeczy z dworu w Turkowicach na ogólną
wartość pięciu grzywien (fakt ten świadczy o tym, że istniał we wsi
istniał już dwór).
1554- wieś należała do Józefa Turkowickiego herbu Gozdowa, pisarza
ziemskiego bełskiego.
1569- w wyniku unii brzeskiej istniała tu parafia unicka, do której
należała kaplica położona nad rzeką Huczwą ze słynącym łaskami
obrazem Matki Bożej.
1578- właścicielem był Walenty Turkowiecki, wówczas we wsi było 2 i
½ łana użytków, 2 zagrodników z ziemią, 7 komorników z ziemią oraz 1
i ¼ łana pustek.
I poł. XVII wieku- prawdopodobnie wieś należała do Jana, a następnie
do Marcina Turkowickiego (byłego studenta Akademii Zamojskiej w 1620
roku, który pochodził z powiatu bełskiego, w którym leżały
Turkowice).
XVII wiek- wieś nabył Wojciech Rostkowski herbu Dąbrowa, podstoli
płocki, a po nim dziedziczył ją jego syn Jakub, wymieniany w
źródłach historycznych w 1697 roku jako „Jakub na Turkowicach
Rostkowski.
1697- wieś przeszła na własność Aleksandra Paszkowskiego, a
następnie Stanisława Burczyńskiego.
XVII/XVIII wieku- istniał tu greko-katolicki klasztor bazylianów,
zamknięty w XVIII wieku.
1778- wieś przechodzi na własność rodu Makomaskich.
1793- Paweł Makomaski ufundował drewnianą cerkiew unicką, usytuowaną
na ceglanym podmurowaniu, oszalowaną, jednonawową; nawa była
kwadratowa z węższym, długim prezbiterium, w którego trójbocznym
zamknięciu umieszczono zakrystię, wewnątrz nawa zakończona była
sklepieniem kolebkowym z zakrzywieniami, w pozostałych
pomieszczeniach były stropy, na zewnątrz umieszczono babiniec
pokryty czterospadowym zadaszeniem, nawa i prezbiterium przykryte
były dwuspadzistym dachem, nad nawą znajdowała się wieżyczka na
sygnaturkę, być może w końcu XIX wieku pokryta blachą , kiedy
dokonano remontu cerkiewki.
1824- umarł Paweł Makomaski, a jego dobra odziedziczył syn Jan Józef
Ambroży Makomaski (1784-1850), ożeniony z Konstancją Debolanką,
córką Augustyna i Józefa Puzynianki.
1820-1830- dziedzic wybudował parterowy, kryty czterospadowym,
gontowym dachem pałacyk, na planie prostokąta, wznoszący się na dość
wysokich suterynach, zaopatrzony w kwadratowe okna, w głównej
frontowej części budynku umieszczono przedsionek osłonięty dachem,
którego konstrukcja była wsparta na czterech kolumnach w stylu
toskańskim i zwieńczony trójkątnym frontonem, pałac miał wewnątrz
układ dwutraktowy, amfiladowy, z sionką między traktami w prawym
skrzydle, szerokość portyku zajmował kwadratowy hall z prostokątnym
piecem i kominkiem, do hallu z prawej strony przylegał duży pokój
mieszkalny o dwu oknach, za nim znajdowały się dwa dalsze, mniejsze,
jednookienne pokoje, po drugiej stronie znajdowały się dwa duże
dwuokienne pokoje, pokoje reprezentacyjne miały posadzki parkietowe,
układane w duże kwadraty, sufity na fasetach i supraporty wypełnione
sztukateriami, z sufitów zwisały żyrandole, a na ścianach były
kinkiety, przed budynkiem rozciągał się kolisty trawnik, natomiast
od tyłu znajdowała się sadzawka i ogród kwiatowy oraz piękny i dość
rozległy park krajobrazowy; następnym właścicielem Turkowic był syn
Jana- Antoni Makomaski (ur. 1818), ożeniony w 1846 roku z Teofilą
Gorayską, był on zamiłowanym hodowcą koni arabskich i dla nich
okazałą stajnię, połączoną z pałacem za pomocą oszklonej galerii,
służącej jako oranżeria i ogród zimowy; posiadali oni troje dzieci:
Edmund (1850-1938), nieżonaty, Władysław(zm. 1930), ożeniony, a
następnie rozwiedziony z Marią Rzyszczewską, i Maria, żona Brunona
Makomaskiego. Po Antonim wieś odziedziczył Edmund Makomaski.
1859- Konstancja Makomaska dokonuje zapisu hipotecznego na dobrach
turkowickich na rzecz parafii Tyszowce, zobowiązując proboszcza do
odprawiania w kaplicy 12 rocznie za zmarłych fundatorów kościoła i
przygotowania wiernych do uroczystości Bożego Narodzenia i
Wielkanocy.
1861- zapis został wpisany do ksiąg hipotecznych.
18.V.1863- w lesie turkowickim walczył przybyły od strony Tyszowiec
oddział powstańczy pod dowództwem Jana Żalpłachty-Zapałowicza,
liczący ponad 4500 ludzi, walka z oddziałem carskim trwała kilka
godzin, po czym o świcie następnego dnia powstańcy leśnymi drogami
pociągnęli w stronę Mołożowa.
1870- Makomascy ufundowali w Turkowicach jednonawową murowaną
kaplicę grobową w stylu klasycystycznym, portyk kaplicy oparty jest
na kolumnach w stylu toskańskim, mieści się tu obecnie kościół
parafialny, który jest wyposażony w drewniany ołtarz z obrazem
będącym kopią Madonny Sykstyńskiej, na drewnianym chórze umieszczono
w okresie przedwojennym małe organy ręcznej roboty, ponadto w
kościele znajdował się zabytkowy barokowy obraz świętego Antoniego,
w podziemiach kościoła chowano zmarłych z rodziny Makomaskich.
1875- kasacja unii, władze carskie zmusiły prześladowaniami unitów
do przejścia na prawosławie, przestaje istnieć parafia
greko-katolicka, rodzi się myśl o utworzeniu parafii
rzymsko-katolickiej, władze carskie postanowiły wybudować w
Turkowicach klasztor żeński na terenie przyległym bezpośrednio do
Huczwy, w miejscu siedemnastowiecznego klasztoru bazyliańskiego.
1880- wieś liczyła 66 domów i 813 morgów gruntu, natomiast folwark
dalszych 1162 morgów gruntu, we wsi istniała szkoła początkowa i
cerkiew filialna parafii w Sahryniu.
XIX wiek- istniał wiatrak drewniany, konstrukcji słupowo-ramowej,
oszalowany.
1903- z inicjatywy prawosławnego biskupa lubelskiego Germana,
najpierw utworzono tu filię żeńskiego monastyru w Radecznicy, a
pierwsza jego przełożona- ciotka cara Mikołaja II- wielka księżna
Maria Magdalena Gorczakowa, korzystając z protekcji cara przyczyniła
się do rozbudowy klasztoru w latach 1903-1910, kiedy powstał zespół
klasztorny złożony z trzech dużych budynków murowanych i sześciu
budynków przeznaczonych na mieszkanie dla mniszek, istniał również
murowany sobór pod wezwaniem świętego Siergieja i Germana Waamskich,
przy monastyrze założono żeńskie seminarium nauczycielskie, szpital
przytułek dla dzieci i szkołę gospodarstwa domowego lub rolniczego,
monastyr odwiedził car Mikołaj II, nocował w specjalnie w tym celu
zbudowanym pawilonie zwanym „czajnaja”, zgodnie z jego polityką miał
to być ośrodek intensywnej rusyfikacji oraz– jak głosi jedna z
wersji- przytułek dla „nie chcianych” dzieci rosyjskich
arystokratek, jego plany pokrzyżowała skomplikowana sytuacja
międzynarodowa Rosji.
1905- wystawienie w Turkowicach, stojącego do dziś drewnianego
krzyża, z powodu przegrania przez Rosję wojny z Japonią, złagodzenia
rusyfikacji i ukazu o tolerancji religijnej wydanego przez cara, z
inskrypcją: „Boże błogosław nam na długie lata. Za 1905 r.”.
przed 1914- Turkowice kupił od Edmunda Makomaskiego Antoni
Kobierzycki.
1914- wybuch I wojny światowej.
1915- mniszki prawosławne opuściły klasztor w Turkowicach, w wyniku
kontrofensywy wojsk centralnych, zabierając ze sobą słynący łaskami
obraz (Jan Piluś, syn Szymona, służący wówczas w wojsku carskim
widział go w Moskwie).
1916- Austriacy urządzili w zabudowaniach poklasztornych szpital
wojenny, kapelanem jest ks. Sylwester, który obsługuje kaplicę w
Turkowicach, Malicach i Sahryniu, odradza się myśl o utworzeniu
parafii; założenie jednoklasowej Szkoły Ludowej I i II stopnia „na
wsi”, szkoła liczyła 26 chłopców i 30 dziewcząt, kierownikiem była
Julia Nyklówna.
1917- dzieci polskie, ofiary rewolucji październikowej, znalazły
schronienie w Turkowicach, gdzie utworzono sierociniec.
1918- po zakończeniu działań wojennych i odzyskaniu niepodległości,
rząd polski, który powstał w Lublinie przekazał obiekty byłego
monastyru Głównemu Komitetowi Pomocy Powracającym do Kraju, który z
kolei założył Zakład dla Sierot Wojennych w Turkowicach, który
nazwano „gniazdem sierot”, pensjonariuszami zakładu byli chłopcy
pochodzący z terenów: Łotwy, Litwy, Białorusi i zza Uralu,
sierociniec był prowadzony przez osoby świeckie; w Zakładzie
powstała dwuklasowa Szkoła Ludowa, w jednym z budynków klasztornych
1919- w sierocińcu przebywało około 300 chłopców, była tam bardzo
trudna sytuacja (w zamian za żywność chłopcy byli „sprzedawani”
okolicznym chłopom na pastuchów lub parobków), dlatego Komitet w
styczniu rozpoczął starania o sprowadzenie do zakładu Sióstr
Służebniczek NMP, mających swój dom macierzysty w Starej Wsi koło
Krosna, w lutym przyjechały do Turkowic cztery siostry, a przełożoną
została siostra Lucyna Wiśniewska; została rekoncyliowana na terenie
zakładu dawna cerkiew unicka pod wezwaniem Nawiedzenie NMP jako
Kościół Służebniczek i domu dziecka; kierownikiem Szkoły Ludowej
została Ziemowita Jaworska, szkoła stała się czteroklasowa.
1920- szkoła stała się pięcioklasowa.
1921- w grudniu przełożona generalna Eleonora Jankiewicz, powierza
prowadzenie Zakładu Sierot siostrze Stanisławie Anieli Polechajłło;
powstaje sześcioklasowa Szkoła Powszechna, której kierownikiem
została siostra Stefania Czuprysiówna.
1922- kierownikiem szkoły została Eugenia Eberhardt.
1923- utworzenie z inicjatywy sióstr szkoły przygotowującej do
seminarium nauczycielskiego.
1924- utworzenie seminarium nauczycielskiego, którego pierwszym
dyrektorem został Michał Eberhardt, prefektem tego seminarium był
ks. Marian Dąbski- świeżo wyświęcony kapłan, który wtedy przybył do
Zakładu, drewniana cerkiew na terenie Zakładu (dawne sanktuarium
prawosławne i unickie) zaczęto używać jako kościół
rzymsko-katolicki, natomiast prawosławni mają swoją świątynię przy
cmentarzu.
1926- prefektem seminarium został ks. Grzegorz Polichowski.
1927- utworzenie siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej,
kierownikiem szkoły Zofia Założna.
1929- kierownikiem szkoły Stanisława Dąbrowska; rozebrano
dużej,drewnianej cerkwi na terenie Zakładu, w wyniku akcji
likwidacji nie używanych cerkwi na dawnej Chełmszczyźnie; przy małej
cerkwi na cmentarzu zaczął odbywać się coroczny odpust prawosławny w
dniu piętnastego lipca.
1930- zbudowanie trzeciej cerkwi; siostra Stanisława Aniela
Polechajłło po dziewięciu latach pracy w Turkowicach otrzymała
zarządzeniem Prezydenta Rzeczpospolitej Srebrny Krzyż Zasługi, za
wybitne osiągnięcia wychowawcze.
1933- kierownikiem szkoły został Piotr Greniuk.
1934- kierownikiem szkoły został Kazimierz Konstantynowicz, który
wspólnie z ks. Marianem Dąbskim rozwijał działalność kulturalną i
społeczną: założyli Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej,
Koło Centralne Młodzieży Wsi „Siew”, paramilitarną organizację
„Krakusy”, która organizowała szkolenie wojskowe m.in. w jeździe
konnej, a także organizowali oświatę pozaszkolną dla gospodarzy
(pisanie listów, podań).
1935- Turkowice liczyło 126 domów i 803 mieszkańców, w tym 350
Ukraińców i 9 Żydów, istniały tu dwa sklepy spożywcze (J. Jeża i J.
Podlewskiego); był tu także szewc-J. Piluś; mieszkańcy Turkowic
proszą o przekazanie Kościołowi Kaplicy grobowej rodziny Makomaskich
znajdującej się w parku Dworskim, właściciel kaplicy Edmund
Makomaski miał zamiar przenieść zmarłych do drugiej własnej kaplicy
w Żulicach i budynek sprzedać Żydom na młyn, na skutek perswazji ks.
Mariana Dąbskiego, Edmund Makomaski darował kaplicę Kurii Biskupiej
w Lublinie i wyposażył ją w 12,56 ha ziemi, ale postawił jeden
warunek- w Turkowicach powinna zostać utworzona parafia.
15.07.1937- rozebrano czynną cerkiew przy cmentarzu, w wyniku
represji i prześladowań religijnych- akcji rewindykacyjnej.
1938- siostra Stanisława Aniela Polechajłło otrzymała zarządzeniem
Prezydenta Rzeczpospolitej Złoty Krzyż Zasługi; wiosną ppłk
Niementowski, dowódca drugiego pułku strzelców konnych z Hrubieszowa
wysłał swojego oficera, aby przeprowadził akcję w
Turkowicach;powszechna spowiedź i komunia święta dla prawosławnych
rozebranie cerkwi, wybudowanej w 1930r., w wyniku akcji
rewindykacyjnej.
1.05.1939- biskup Lubelski Marian Fulman erygował parafię
rzymsko-katolicką, której organizatorem i proboszczem został ks.
Marian Dąbski.
1.09.1939- wybuch II wojny światowej.
Wrzesień 1939- kierownik szkoły Kazimierz Konstantynowicz został
zmobilizowany jako oficer rezerwy; kierownikiem szkoły Zygmunt
Bondarewicz; został zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich
podporucznik Warszawskiej Brygady Motorowej- Zygmunt Stokowski,
wychowanek Zakładu, architekt, twórca kolejki liniowej na Kasprowy
Wierch, którego zamordowano i utopiono w torfiance we Wronowicach
(jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Turkowicach);
prawosławni zażądali oddania drewnianego kościółka i pomieszczeń
szkoły; na terenie szkoły zamieszkało kilka mniszek oraz duchowny
ukraiński.
Jesień 1939- pierwszy akt turkowickiego podziemia- zabezpieczono, a
następnie zakopano w pobliskim lasku pod zakładową pasieką broń i
amunicję, pozostawioną przez rozpraszające się oddziały Wojska
Polskiego; do Zakładu zjechali byli wychowankowie, którzy szukali tu
pomocy.
25.12.1939- powstała placówka Związku Walki Zbrojnej,pod dowództwem
w Hrubieszowie, założona przez ks. proboszcza. Jana Dąbskiego, jego
bracia Jerzy i Tadeusz (którzy byli łącznikami między z Lublinem i
Warszawą), Zygmunt Bondarewicz ( kierownik szkoły), Stanisław
Gajewski, Jan Łobocki.
marzec 1940- RGO (Rada Główna Opiekuńcza) przysłał do Turkowic 155
dzieci z Warszawy.
maj 1940- do Turkowic zaczęła docierać prasa konspiracyjna-
„Biuletyn Informacyjny”, czytany i rozprowadzany przez siostry-
przełożone sierocińca, dostarczany przez byłych wychowanków Zakładu-
Edwarda Klima i Romana Chryka, latem, tego roku, schwytanych przez
gestapo i straconych w Zamościu.
lato 1940- Niemcy urządzili na terenie Zakładu obóz pracy, którego
więźniami byli Żydzi z Zamościa, Biłgoraja, Frampola i Janowa
Lubelskiego, którzy pracowali nad regulacją Huczwy.
sierpień 1940- kontrola Zakładu przeprowadzona przez Niemców.
październik 1940- Żydzi zostali zwolnieni do domów.
listopad 1940- wójtem Turkowic został Ukrainiec Choma z Włodzimierza
Wołyńskiego, mianowany przez niemieckie władze, który namówił
miejscowych Ukraińców do tworzenia różnych organizacji.
1941- wydanie zakopanej broni i amunicji lokalnemu dowódcy AK w
Malicach, Stefanowi Kwaśniewskiemu, ps. „Luks”, „Wiktor”.
wrzesień 1942- Niemcy urządzili w kościele w Turkowicach magazyn
zboża kontyngentowego.
12.02.1943- kierownik szkoły Zygmunt Bondarewicz wpadł w zasadzkę
utworzoną przez policję ukraińska, został przez nich zastrzelony,
dzieci usypały mu mogiłę, a po paru dniach partyzanci z Sahrynia
przenieśli jego ciało na cmentarz i postawili drewniany krzyż na
bezimiennym grobie.
luty 1943- ks. Marian Dąbski, ps. „Siwy”, wyjeżdża do Kielc, z obawy
przed ukraińskimi nacjonalistami, nauczyciel Konstanty Gerlecki
(były wychowanek sierocińca) do Hrubieszowa, Stanisław Gajewski
został w Turkowicach gdzie ma alibi jako dezynfektor; kierownikiem
szkoły została siostra Alojza.
18.04.1943- Zakład został otoczony przez gestapo z Zamościa i
policję ukraińską, którzy zabrali dwunastu wychowanków w wieku ponad
16 lat; w tym czasie w Zakładzie ukrywał się Stanisław Gajewski, ale
nie został schwytany.
Zielone Święta 1943- w Zakładzie ukrywała się żona i dzieci
Antoniego Rychela, ps. „Anioł”, Gruby”, „Rymwid”.
październik- grudzień 1943- na terenie Zakładu stacjonował oddział
Wermachtu.
9.02.1944- oddział AK pod dowództwem chor. Mariana Pilarskiego
„Grom” uderzył na Turkowice i rozbił miejscowy oddział ukraiński.
3.04.1944- prawie cała wieś została spalona, tylko Zakład pozostał
nienaruszony.
maj 1944- siostra Longina (Wanda Trudzińska) została schwytana razem
z 7 chłopcami w wieku 10-12 lat przez Ukraińców i następnego dnia-
15 maja zastrzelono ich w lesie w Modryniu, prawdopodobnie wcześniej
wykopali sobie grób.
21.05.1944- strona ukraińska zapewniła, że Zakładowi nic z nic
strony nie grozi.
lipiec 1944- w Zakładzie pojawił się pierwszy patrol wojsk
radzieckich.
wiosna 1945- repatriacja ludności narodowości ukraińskiej do ZSRR,
ich gospodarstwa zasiedlali Polacy przesiedleni zza Bugu, Zakład
opuściły prawosławne zakonnice, w cerkwi zaczęto odprawiać
nabożeństwa rzymsko-katolickie.
1945- kierownikiem szkoły został Konstanty Gerlecki.
11.05.1947- postawiono dębowy krzyż w pobliżu kościoła, na którym
umieszczono następującą inskrypcję: „Na cześć i chwałę poległych i
pomordowanych Polaków w latach od 1939r. do 1945r., ku pamięci w
hołdzie ten krzyż stawiamy. Turkowice 11.V.1947r.
18.09.1947- był z wizytą kanoniczną ksiądz biskup Stefan Wyszyński,
ordynariusz diecezji lubelskiej.
1948- kierownikiem szkoły została siostra Helena Kowalska; w hołdzie
za ocalenie Zakładu z pożogi wojennej siostra Stanisława Aniela
Polechajłło ufundowała i ustawiła na podwórzu zakładowym figurę
świętego Józefa z następującą inskrypcją; „Wdzięczni za ocalenie w
czasie wojny 1939-1945 ten pomnik wznosimy. 1948r.”.
1949- kierownikiem szkoły został Jan Kraszewski.
1950- upaństwowiono Zakład dla Sierot w Turkowicach, jego
prowadzeniem zajęły się osoby świeckie; proboszczem parafii został
ks. Michał Kot, który jest jednocześnie kapelanem w Zakładzie (od
1951r.), obsługujący jednocześnie kościół w Malicach i Sahryniu, za
jego kadencji kościół został odnowiony, wybudowano plebanię,
ogrodzono cmentarz grzebalny.
1951- usunięto siostry z Turkowic.
15.09.1951- wyjazd siostry Stanisławy Anieli Polechajłło.
1951- dyrektorem szkoły został Jan Kaszuba.
1954- utworzono w Turkowicach siedzibę Gromadzkiej Rady Narodowej, w
skład której wchodziły: Adelina, Miętkie Kolonia, Sahryń Sahryń
Kolonia, Turkowice, Wronowice i Zagajnik.
1955- rozwiązano Zakład dla Sierot, który wcześniej przemianowano na
Państwowy Dom Dziecka, w jego budynku utworzono Szkołę Mechanizacji
Rolniczej, kościółek uległ stopniowej dewastacji.
1959- przekształcono Szkołę Mechanizacji Rolniczej w Technikum
Rolnicze; .
12.12.1963- założenie Ochotniczej Straży Pożarnej przez: Hudoba
Stanisław, Hawryluk Tadeusz, Wójtowicz Józef, Duda Józef, Piluś
Tadeusz.
1973- dyrektorem szkoły został Jan Guźmięga; rozwiązano Gromadzką
Radę Narodową; proboszczem parafii został ks. Władysław Kogut, za
jego kadencji wyremontowano dach, przeprowadzono gruntowny remont
kościoła: położono tynki, pomalowano farbą emulsyjną.
1980- proboszczem parafii został ks. Jan Kowalski, za jego kadencji
wymieniono strop i okna, wykonano murowaną posadzkę oraz pomalowano
świątynię.
24.08.1980- poświęcenie w kościele tablicy pamiątkowej ku czci śp.
siostry Stanisławy Anieli Polechajłło o następującej treści:
„Pamięci s. Stanisławy Polechajłło, Matki dla dzieci polskich,
ukraińskich i żydowskich”.
1982- przeniesiono kościółek do Żernik (parafia Łaszczów).
1983- dyrektorem szkoły została Krystyna Cieśla.
1984- proboszczem został ks. Stanisław Żak, za jego kadencji
wybudowano w pobliżu kościoła grotę z figurą Niepokalanego Serca NMP
jako wotum zaufania całej parafii, dokonano remontu sali
katechetycznej oraz ogrodzono plebanię.
1986- Technikum Rolniczemu nadano imię Juliusza Poniatowskiego.
1988- proboszczem parafii został ks. Grzegorz Janiec, za jego
kadencji pomalowano i odnowiono świątynię.
1990- proboszczem został ks. Józef Godzisz, ze jego kadencji
zmieniono dach na kościele, który pokryto blachą.
1992- proboszczem został ks. Stanisław Nazarczuk, za jego kadencji
wybudowano dzwonnicę, w której umieszczono dwa dzwony.
1997- proboszcze został ks. Witold Batycki, za jego kadencji
uporządkowano i ogrodzono kościół i plebanię, rozbudowano plebanię,
uporządkowano cmentarz grzebalny.
06.10.2001- Szkole Podstawowej nadano imię Stanisławy Anieli
Polechajłło.
2002- dyrektorem szkoły została Zofia Sawczuk.
2003- proboszczem parafii zostaje ks. Ryszard Antonik, za jego
kadencji, jak dotąd, pomalowano kościół wewnątrz i wymieniono
centralne ogrzewanie na plebanii.
WYBITNE OSOBISTOŚCI.
Ksiądz Marian Dąbski- kapelan i wychowawca zakładu w Turkowicach w
latach 1924- 1934, organizator i pierwszy proboszcz parafii w
Turkowicach, kapelan chorągwi harcerskiej w Lublinie, komendant
hufca harcerskiego w Hrubieszowie, wydany przez swoich uczniów w
ręce czerwonoarmistów we wrześniu 1939r., później kapelan AK w
powiecie hrubieszowskim w latach 1940-1943.
Zygmunt Bondarewicz- kierownik szkoły, bestialsko zamordowany przez
policję ukraińską, o którym powiedział do siostry Hermany jeden z
oprawców: „hardy był wolał zginąć niż broń oddać”.
Ksiądz Stanisław Bojko z Towarzystwa Jezusowego, który sprawiał, że
tożsamość dzieci żydowskich przebywających w turkowickim Zakładzie w
czasie wojny potwierdzona była praktykami religijnymi.
22 siostry Służebniczki NMP. Z których trzy zostały uhonorowane
medalami „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”- za uratowanie licznej
gromady dzieci żydowskich.
Siostra Hermana, Józefa Romansewicz, która była kurierem i
przywoziła w czasie okupacji z Warszawy do Turkowic żydowskich
chłopców.
Siostra Irena, Antonina Manaszczuk, odpowiedzialna za przywożenie z
Warszawy do Turkowic żydowskich dziewcząt.
Siostra Stanisława Aniela Polechajłło, przebywająca w Turkowicach od
6.XII.1921r. do 15.IX.1951r., w tym okresie pełniła obowiązki
kierowniczki Zakładu i była przełożoną sióstr.
TURKOWICE DZIŚ.
Turkowice zajmuje powierzchnię 1180 ha.
Znajduje się tu:
-Szkoła Podstawowa im. Siostry Stanisławy Anieli Polechajłło,
-Zespół Szkół im. Juliusza Poniatowskiego,
-Kościół Parafialny pod wezwaniem Niepokalanego Serca NMP,
-Wiejski Dom Kultury,
-Biblioteka Wiejska,
-Ochotnicza Straż Pożarna,
-Urząd Poczty,
-Ośrodek Zdrowia,
-Apteka,
-4 sklepy.
Turkowice to bardzo piękna i ciekawa miejscowość. Zapraszam do jej
odwiedzania.
Łukasz Łobocki
Bibliografia.
1. Cezary Gawryś: Turkowice- śmierć i ocalenie; Warszawa 1997,
2. Józef Niedźwiedź: Zarys dziejów miejscowości gminy Werbkowice;
Zamość 1997,
3. Cecylia Mydlak, Marian Mydlak: Szkoła Podstawowa im. Siostry
Stanisławy Anieli Polechajłło w Turkowicach; Turkowice 2001,
4. Krystyna Wołoszyn: Prawdziwa Mateczka; Turkowice 2000,
|