spotkanie forumowiczów www.hrubieszow.info

28.03.2005 r. - pod Magistratem , Ludwik - Hrubieszów

 

 

 

Lista obecności (od lewej): st4l1n, ofek, Temp. Eros, fifka, (kolega - Piwosz ;D ), Jakubek, Prezes, Misiek, oraz Simon ktory dołączył później..

Spotkanie odbyło sie w 28 III 2005 r. (Lany Poniedziałek) Od początku roku minęło 86 dni. Do końca roku pozostało 278 dni. Wschód słońca: 04:48, Zachód: 17:23... :)

No i w końcu po długich oczekiwaniach nadszedł 28 marca. Tego wspaniałego dnia doszło do kolejnego spotkania forumowiczów. Pierwotne spotkanie miało się odbyć w barze 'Magistrat', ale z przyczyn od nas niezależnych, mimo zarezerwowanego stolika zostaliśmy zmuszeni do zmiany lokalu co wbrew pozorą nie jest takie proste w Hrubku :P - a tym bardziej w święta. Po wykonaniu kilku fotek w stylu "Tu byłem" udaliśmy się tikaczem Miśka do "Ludwika" i spotkanie można było rozpocząć (z prawie godzinnym poślizgiem).
Pierwsze 5 min w lokalu wygladalo tak...
- dzieńdobry mogłaby się Pani przesiąść bo nas jest duuużo i nam jest potrezbny duży stolik...
- yyy tak oczywiście..
- DZIĘKUJEMY
i ku zdziwieniu owej pani wszyscy ustawiali sie w kolejke do baru zamiasta zajmowac miejsca przy stole ;)
Spotkanie w przeciwiweństwie do poprzedniego trwało.... i trwało jedni wychodzili jedni tak jak Simon przychodzili :) poruszane były najróżniejsze tematy - takie "prosto" ;) z życia i oczywiście typowo forumowe... zostało podjętych kilka decyzji które już niebawem wszyscy będą mogli zaobserwować. Mijała kolejna godzina i jak to zwykle jest im później tym mniej osób. A już bliżej północpo y niż dobranocki :P zostało nas trzech - st4l1n, Temp. i me... i w bardzo dobrych humorach którymś z kolejnych napojów rozweselających ok. godziny "23:15" ;) podjeliśmy decyzje że to jeszcze nie koniec :) ... po długich pożegnianich ze st4l1nem poszliśmy z Temp-em zobaczyc jak wygląda nocne życie Hrubka :) (oczywiście każdy wie że ów życie toczy sie wokół VIVy :) no i wbiliśmy się na potańcówe, :P po kilku minutach rozruchu na sali trzeba było skoczyć do baru :) i ku maszemu zaskoczeniu spotkaliśmy forumową parę - Zo(L)nierza i Nelke.. po krótkiej rozmowie wróciliśmy tam gdzie było tego wieczoru nasze miejsce... do pifka i na parkiet.. zostając do końca imprezy.
Jednym słowem kto nie był ten niech żałuje, ale uwaga osoby nieobecne będą mogły się zrewanżować i zaszczycić nas swoją obecnością już za miesiąc bo odbędzie się forumowe ognisko/grill, szczegóły już wkrótce..

ofek

 

ja chciałbym dodać, że jeden kolega dał mi ciekawy pomysł: powiedziałem, że nie mam pomysłów na robienie fotek a on mówi, że z własnego doświadczenia wie że, jak najadłbym się grzybów to ujrzałbym świat inaczej i przyszły mi nowe wizje i pomysły na robienie fotek. Bardzo fajne.

misiek