ŻYDZI HRUBIESZOWSCY

 

1. Szalom Omry - RENOWACJA CMENTARZA W HRUBIESZOWIE

2. Chaim Na won - ALFRED HAPOŃSKI

3. Mieczysław Zapala - HITLEROWSKIE OBOZY I GETTA NA ZIEMI HRUBIESZOWSKIEJ W OKRESIE OKUPACJI W LATACH 1939-1944

4. Mieczysław Zapala - Śladami osadnictwa żydowskiego na Ziemi Hrubieszowskiej

5. Maria Fornal - W poszukiwaniu zapomnianego sztetl

6. mgr Antonina Irena Mirowska - Zagląda ludności żydowskiej w Hrubieszowie w latach 1939 -1944

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 


Szalom Omry - RENOWACJA CMENTARZA W HRUBIESZOWIE
44 lata temu w listopadzie 1945 roku znajdowałem się w drodze, idąc pieszo z Chełma do Hrubieszowa mojego rodzinnego miasta.
Przypomniało mi to marsz śmierci z roku 1939. Był to początek masowego mordowania Żydów całej Europy, który zacz|l sif tutaj przed moimi oczyma.
Gdy 45 lat później w listopadzie 1989 roku, jako członek delegacji z Izraela, wracam do tego samego miejsca, w moim sercu jest głęboki ból i myślę o tym co spotkało nasze rodziny tutaj. Tym razem wracam tutaj by pomóc w odrestaurowaniu cmentarza Żydowskiego w Hrubieszowie, aby oddać hołd poległym Żydom z Hrubieszowa, w tym też mojej rodzinie, oraz postawić pomnik ku Ich pamięci.
Cmentarz Żydowski w Hrubieszowie znaleźliśmy prawie pusty. Pozostało kilka nielicznych pomników oraz pozostałości po zniszczonych pomnikach. Części te zostaTy razem zebrane z osobistej inicjatywy naczelnika miasta Pana Lukiewicza młodego człowieka, który w ten sposób chciał uczcie to miejsce.
Członkami delegacji byli pan M. Horowic prezes Związku, pan . Nawon, pan J. Eksztajn i ja. Razem z nami uczestniczyli w spotkaniu mój kolega z młodych lat pan Abracham Szer zamieszkały w Monachium. - który był głównym fundatorem tego projektu.
Celem naszej wizty, oprócz odbudowy cmentarza było również stworzenie porozumienia oraz pozytywnego podejścia ze strony mieszkańców Hrubieszowa i Zarządu miasta. Wiedzieliśmy, ze renowacja cmentarza oraz pilnowanie jego w przyszłości zależeć będzie przede wszystkim od społeczeństwa miejscowego. Naczelnik miasta, który rozumiał to tak samo jak my, zorganizował nam spotkania ze społeczeństwem, miedzy innymi z członkami T.R.H., spotkania z młodzieżą, w których uczestniczył prof. Zin były wice-minister Kultury oraz naczelnik miast^ Hrubieszowa. Prof. Zin w swoim przemówieniu podkreślił uczestniczenie Żydów w budowie wiedzy i kultury w Polsce. Młodzież obecna na spotkaniu pomogła nam później w poszukiwaniu pomników na terenie cmentarza.
Moim zdaniem spotkania te były najważniejszym punktem naszej wizyty w Hrubieszowie. Przekazaliśmy młodemu pokoleniu Polskiemu wiadomości o wielkiej tragedii Żydów w Polsce.
Mogę. stwierdzić, że cel naszej delegacji został osiągnięty. Przyspieszyliśmy odbudowe cmentarza Żydowskiego oraz postawienie pomnika ku czci naszych drogich, którzy zginęli na tej Hrubieszowskiej ziemi w latach 1939-1945.
 


 

Chaim Na won - ALFRED HAPOŃSKI
Przybyłem na ulice Jatkową, na której w przeszłości mieszkałem. Drewniane domy w ich oryginalnym stanie do dnia dzisiejszego istnieją Nie miałem moralnej siły, żeby odwiedzie mieszkanie, w którym żytem. Bicie serca wzmogło się kiedy zbliżyłem się do ulicy.
Tu było getto. Szukałem świadków naocznych, od których mógłbym słyszeć co się tu zdarzyło.
Spotkałem człowieka o nazwisku Hapoński, ale on pozbawiony głosu z powodu choroby raka gardła. Wyraża się ruchem raje, a żona jego tłumaczy przez niego dane znaki. On jest wyznania prawosławnego. Ocalił Żydówkę. Widocznie jedyny człowiek w tym mieście. On na pewno jedyny z niewielu, którzy ryzykowali, swoje życie. Uratowali, chowali, karmili, dostarczyli fałszywych papierów i ocalili życie ludzkie.
Widzieliśmy otwór w suficie jego pokoju, przez który on wpychał 19 dziewczynką Chaję Papir do schowanki o wysokości 72 cm. Zrobił to, wiedząc że w sąsiednim domu była placówka gestapo.
Za ten bohaterski humanitarny czyn poleciliśmy w Yad-Waszem uznać pana Hapońskiego jako Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata i zaprosić jego do Izraela.
W święto Wszystkich Świętych, kiedy cafe społeczeństo składa wieńce na gobach swoich bliskich, On składa wieniec na pomniku na cmentarzu żydowskim.
Co można było się dowiedzieć od niego, było w gazecie "Solidarność" w Zamościu. Wszystkich Żydów skupiono w getcie na ulicy łątkowej. W roku 1942 on przychodziło Getta i opowiedział mieszkańcom Getta co się stało w Sobiborze, gdzie zgładzono 3,400 Żydów.
Nie chcieli jemu wierzyć. W końcu października miał dowody, że zbliża się zagłada. Uprzedził mieszkańców getta, że grozi im niebezpieczeństwo.
On przygotował, otwór w suficie i w ten sposób udało mu się uratować Chaje, Papir z akcji, która się odbyła tego dnia i w której brali udział Gestapo i żandarmeria ukraińska. I Chaja Papir dostała od niego fałszywe aryjskie papiery i ocalała, a teraz żyje w Australii pod tym fałszywym nazwiskiem Aleksandro wieź.
 


 

Mieczysław Zapala - HITLEROWSKIE OBOZY I GETTA NA ZIEMI HRUBIESZOWSKIEJ W OKRESIE OKUPACJI W LATACH 1939-1944

Przed rokiem 1939 Ziemia hrubieszowska należała do Lubelszczyzny - była ona osobnym regionem ziem polskich, wyodrębniały ją pewne cechy geograficzne, historyczne i gospodarcze. Był on najpóźniejszym okresem osadnictwa żydowskiego w Polsce. Z upływem wieków stał się największym regionem skupiającym ludność żydowska, poza Lublinem, Kazimierzem, Chełmem, Izbicą.

Przed wybuchem II wojny światowej na ziemi Hrubieszowskiej mieszkało około dwadzieścia tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego. Żyli oni wśród nas, Polaków, pracując w różnych dziedzinach gospodarki, jak : rolnictwo, handel, rzemiosło.

Gdy wybuchła wojna, tylko część ludności żydowskiej zbiegła, we wrześniu 1939 r. do ZSRR, w czasie wycofywania się armii radzieckiej na linię demarkacyjną. Już na samym początku władze niemieckie utworzyły na całej Lubelszczyźnie tzw. rezerwaty dla Żydów z GG, a nawet z całej Europy. Ośrodkiem koordynującym stał się Lublin. Żydzi zostali zamknięci w wydzielonych dzielnicach tzw. gettach, w których panowało duże zagęszczenie, głód i choroby. Od samego początku Żydzi musieli nosić opaskę na rękawie z gwiazdą Dawida w razie nie dostosowania się do tych zaleceń, groziła natychmiastowa śmierć przez rozstrzelanie a ukrywanie Żydów groziło śmiercią rodzinie ukrywającego.

Jednocześnie Niemcy tworzyli obozy pracy przymusowej, w których od świtu do nocy pracowano przy wykonywaniu różnych ciężkich robót między innymi: kopanie rowów melioracyjnych, budowa dróg. Podczas tych prac wiele osób zmarło przez wycieńczenie, z głodu i zimna. Słabszych od razu oddzielano i rozstrzeliwano na miejscu. Podczas eksterminacji hitlerowcy niszczyli wszystko co było związane z kultem religijnym, mienie niszczono, rabowano i wywożono do Niemiec.

Na początku 1939 r. w regionie Hrubieszowskim powstawały getta i obozy przejściowe dla ludności żydowskiej w takich miejscowościach jak: Hrubieszów, Białopole, Dołhobyczów, Dubienka Grabowice, Mircze, Obrowiec, Oszczów, Uchanie, Werbkowice, Wereszyn, Turkowice, I tak: HRUBIESZÓW - obóz pracy założony w 1942 r.

zlikwidowany w 1943 r. Mieścił się w budynkach przy ulicy Wygon. W obozie przebywali obywatele polscy pochodzenia żydowskiego. Było kilkaset osób. W czasie likwidacji obozu część więźniów skierowano do Sokala i Dołhobyczowa, pozostałych więźniów, około 150 osób, przeniesiono na teren koszar i osadzono w jednym bloku i dwóch barakach. Podczas ostatecznej likwidacji obozu, wszystkich więźniów hitlerowcy rozstrzelali na miejscowej strzelnic.

Getto - mieściło się w okolicy ulicy Rynek, głównie przy ulicy łątkowej. Zostało założone w 1940 roku. Przebywała w nim ludność pochodzenia żydowskiego z Hrubieszowa i ówczesnego powiatu hrubieszowskiego, a także 300 osób przywiezionych z Krakowa. W czerwcu 1942 r. getto liczyło 5690 osób. Miesiąc później zgrupowano ludność z całego powiatu, łącznie około l0 tysięcy osób. W okresie od 2 -10 czerwca 1942 r. większość mieszkańców getta wywieziono do ośrodka zagłady w Sobiborze a pięciuset jeńców rozstrzelano na miejscowym cmentarzu żydowskim. Następny transport liczący ponad 2 tysiące osób, skierowano do obozu pracy w Budzyniu. W okresie od lipca do września 1943 roku nastąpiła ostateczna likwidacja getta.

BIAŁOPOLE - obecnie gmina w województwie chełmskim. Znajdowało się tu już getto w lutym 1942 r. przebywało w nim 1600 osób pochodzenia żydowskiego. Pracowano w miejscowej klinkierni, w której wyrabiano cegłę na drogę Hrubieszów - Sokal. Podczas likwidacji getta wszyscy jego mieszkańcy zostali rozstrzelani a zajmowane przez nich budynki zostały spalone.

DOŁHOBYCZÓW - istniał tam obóz pracy od 1940 roku. Przebywali w nim obywatele pochodzenia żydowskiego, którzy pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal. W 1942 roku obóz został zlikwidowany.

DUBIENKA - miasto w powiecie hrubieszowskim, obecnie gmina w województwie chełmskim. W czasie wojny znajdowało się tam getto, w którym znajdowała się ludność pochodzenia żydowskiego z okolicznych wsi oraz przesiedleńcy z Krakowa około 100 osób i z Mielca 843 osoby. W kwietniu 1942 r. w getcie przebywało 2920 osób. W czerwcu 1942 r. prawie wszystkich mieszkańców hitlerowcy wywieźli do ośrodka zagłady w Sobiborze (2670). W getcie pozostawiono jedynie rzemieślników i kilka pracujących kobiet. Rozstrzelano ich podczas likwidacji getta w 19 października 1942 roku, tylko nielicznym udało się zbiec.

GRABOWIEC - znajdowało się tam getto, w którym przebywała ludność żydowska z okolic oraz z Krakowa. Już w maju 1942 r. getto liczyło 2026 osób. W czerwcu 1942 r. wywieziono do ośrodka zagłady w Sobiborze 1200 osób, a pozostałą część podczas likwidacji getta w październiku 1942 r.

OBROWIEC - istniał tu obóz pracy od 1940 roku. Przebywali w nim obywatele polscy pochodzenia żydowskiego, około 200 osób. Pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal.

MIRCZE - istniał tu obóz pracy założony w czerwcu 1940 r. Mieścił się w budynkach folwarcznych. Przebywali w nim obywatele pochodzenia żydowskiego z okolicznych wsi, przeciętnie 3 tysiące osób. Ogółem przez obóz przeszło 5 tysięcy osób. Więźniowie pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal. Zdarzały się przypadki mordowania więźniów przy pracy. Podczas likwidacji obozu, część więźniów zwolniono, część przeniesiono do Oszczowa, pozostałych do obozu koncentracyjnego na Majdanku w październiku 1941 r.

OSZCZÓW - w 1940 r. został tu założony obóz pracy, w którym przebywali obywatele pochodzenia żydowskiego. Więźniowie pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal. Podczas likwidacji obozu w 1941r wszystkich więźniów przetransportowano do obozu w Werbkowicach.

TURKOWICE - istniał tu obóz pracy, w którym przebywali obywatele pochodzenia żydowskiego. Jesienią 1940r, przebywało tu 250 osób. Pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal.

UCHANIE - istniał tu obóz pracy dla obywateli polskiego pochodzenia żydowskiego. Przeciętnie przebywało w tym obozie około 100 osób. Pracowali przy pracach melioracyjnych.

WERBKOWICE - istniał tu obóz pracy założony w 1941 r., zlikwidowany został w 1943 r. Mieścił się przy szosie w dwóch barakach. Przebywali w nim Polacy i obywatele pochodzenia żydowskiego, przeciętnie 60 osób. Ogółem przez ten obóz przeszło około 500 osób. Więźniowie pracowali w majątku ziemskim w Werbkowicach. Podczas likwidacji obozu, Polacy zostali przewiezieni do innego obozu a Żydzi zostali rozstrzelani.

WERESZYN - znajdował się tu obóz pracy założony w 1940 r. Przebywali w nim obywatele pochodzenia żydowskiego, około 1600 osób, którzy pracowali przy budowie drogi Hrubieszów - Sokal. W 1942 r. obóz został zlikwidowany.

Minęło 58 lat od wybuchu II wojny światowej. Zaciera się pamięć tych męczeńskich dni. Wchodzimy w XXI w. Nie ma już domów cadyka, bożnic, synagog, zostały zniszczone, zrujnowane, sprofanowane. Na cmentarzach pobudowano domy mieszkalne, wysypiska śmieci, z macew brukowano drogi, nikt nie znajdzie mogił swoich bliskich. W okolicach Hrubieszowa ocalał cmentarz żydowski i szczątki macew, z których zostanie utworzona ściana pamięci.

Materiały wykorzystane w pracach pochodzą z Informatora Encyklopedycznego, wydanego przez Polskie Wydawnictwo Naukowe pod patronatem Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Radę Ochrony Pomników i Męczeństwa w roku 1979 pt. - " Obozy Hitlerowskie Na Ziemiach Polskich 1939- 1945.

 


 

Mieczysław Zapala - Śladami osadnictwa żydowskiego na Ziemi Hrubieszowskiej
 

Pierwsze wzmianki o obecności Żydów na ziemiach polskich sięgają IX w. Byli to kupcy żydowscy pochodzący z Hiszpanii, którzy torowali sobie szlak handlowy. Następny okres związany jest z wyprawami krzyżowymi, przypadającymi na lata 1096 - 1147. W tym to okresie dały się zauważyć silne ruchy osadnictwa żydowskiego w Polsce głównie na Śląsku oraz większych skupiskach miejskich takich jak : Kraków, Lwów, Lublin, Kalisz, Sandomierz. W 1264 roku Bolesław Pobożny wydał Statut Kaliski, w którym Żydzi zostali objęci prawem pisanym, uzyskując korzystne przywileje. Mogli oni handlować i zakładać różnego rodzaju rzemiosła. Kazimierz Wielki potwierdził te prawa na całym obszarze Polski. W XIV wieku 0,6 % ludności polskiej było pochodzenia żydowskiego.

Osadnictwo żydowskie w naszym regionie jest znacznie późniejsze. Nadanie praw miejskich dla Hrubieszowa nastąpiło w 1400 roku. Uczynił to król Władysław Jagiełło. Skierował on też główny szlak handlowy przez Hrubieszów, co wiązało się z dużymi korzyściami dla miasta. W tym czasie Żydzi byli obywatelami jak gdyby drugiej kategorii i nie mogli osiedlać się w miastach, tylko poza ich murami, to znaczy na przedmieściach. W 1456 r. w Grodnie, Kazimierz Jagielończyk nadaje Żydom z Hrubieszowa prawo kupowania i sprzedawania wina i wszelkiego rodzaju towarów w całej Polsce i uwolnił ich od odpowiedzialności przed sądami krajowymi oraz od płacenia myta i cła w kraju. W latach 1498,1500 i 1502 Tatarzy doszczętnie rujnują miasto. Wtedy król Aleksander, aby go podźwignąć, potwierdza przywileje nadane przez Władysława Jagiełłę. Ustanawia dwa jarmarki w roku i jeden targ w dzień czwartkowy. Od tego czasu pozwolono Żydom osiedlać się w murach miasta. Powstały rzeźnie, browary, młyny, które dawały duży dochód dla miasta.

Podnoszące się z ruin miasto zostaje znowu zniszczone przez Tatarów.

W 1506, 1519 i 1526 roku a w 154J. roku pożar niszczy go całkowicie. W dniu 12 grudnia I57S roku

na prośbę Tęczyńskiego, król Stefan Batory daje przywilej Żydom hrubieszowskim na pobudowanie szkoły, domu dla kantora i rabina oraz drewnianej synagogi. Pozwala też prowadzić sprzedaż mięsa, trunków i żywności w pobudowanych kamienicach i browarach. Domy w rynku mogli budować, kupować i zamieszkiwać Żydzi na równi z katolikami. Ten przywilej powoduje szybki rozwój miasta.

Następuje duży ruch ludności, rozwija się prężnie rzemiosło, powstają cechy : kuśnierski, piekarski, szewski, garncarzy, złotników, kowalski, bednarski i mieczników.

Minęło pół wieku rozkwitu, lecz w 1648 roku w wyniku wojen Kozackich pod wodzą Bohdana Chmielnickiego miasto zostało doszczętnie zniszczone. Zmieniony zamek już nigdy nie został odbudowany. Ludność miasta rozproszyła się po okolicznych wsiach, zapanował głód i epidemie. Jak podawała lustracja, w 1664 roku w Hrubieszowie na 103 place przy rynku i ulicach, było pustych aż 84 zabudowanych tylko 19. W całym mieście zostały tylko 4 domy dominikańskie , 9 parafialne oraz 22 żydowskie. Z chwilą wstąpienia na tron Jana Sobieskiego nastały czasy pokoju, miasto zaczęło się odbudowywać, rozwinął się handel i rzemiosło. Niestety miasto znów zostało zniszczone podczas wojny północnej przez armię szwedzką w 1709 roku. Czasy pokoju nastąpiły w latach trzydziestych XVIII wieku. Miasto w tym czasie podnosiło się i uzyskało duże znaczenie. Handel w większym stopniu znajdował się w rękach żydowskich. W 1765 roku miasto posiadało 381 domów, z tego 135 należało do Żydów, z tego większość domów tzw. wyjezdnych. Natomiast liczba mieszkańców została określona na 2500 osób.

W 1768 roku w Hrubieszowie przyszedł na świat Abraham Stern, pierwszy wynalazca maszyny cyfrowej członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Z Hrubieszowa pochodzi też rodzina Janusz Korczaka vel Geldszmita, wielkiego lekarz, poety i przyjaciela dzieci. Pierwsze wzmianki o jego rodzinie pochodzą z 1800 roku. Jego pradziadek był szklarzem i wędrownym kupcem. Skupował skórki zajęcze, z których szył kożuchy. Dziadek Janusza Korczaka był doktorem medycyny. Posiadał rozległą praktykę i uprawnienia do czynienia dochodzeń sądowo - lekarskich. Był jednym z najaktywniejszych działaczy społeczno - oświatowych na terenie miasta Hrubieszowa. Rozwijał oświatę wśród Żydów. Był jednym z ofiarodawców największej sumy pieniężnej na budowę synagogi. Pracował w hrubieszowskim szpitalu starozakonnym. Przeżywszy 68 lat zmarł 28 grudnia 1872 roku. Kiedy dobra hrubieszowskie nabył ksiądz Stanisław Staszic, Hrubieszów zaczął się szybko rozwijać. Miasto staje się jednym z najprężniejszych ośrodków handlowych i jest drugim co do wielkości miastem po Lublinie w guberni lubelskiej. Żydzi handlują zbożem, drzewem, mięsem. Powstają szkoły elementarne dla dzieci wyznania mojżeszowego, szpital żydowski w 1844 roku, w 1874 roku zostaje wybudowana nowa bożnica na miejscu starej drewnianej. Bożnica była najokazalszą budowlą po kościele

św. Mikołaja. W roku 1871 w Hrubieszowie było 7717 mieszkańców z czego Żydów 4449 osób co stanowi 57,6%.

W 1918 roku, gdy Polska uzyskała niepodległość to według statystyki na ogólną liczbę mieszkańców Hrubieszowa 9598 osób, Żydów było 5313.

Byli oni w posiadaniu większości budynków i sklepów. Cale centrum handlowe było przy rynku i w jego obrębie. Spotkać i kupić tu można było wszystko, począwszy od krowy, konia a skończywszy na igłach i niciach.

Najokazalej prezentowali się starzy Żydzi i Żydówki sprzedające różne słodkie "specjały" - cukierki w wielu gatunkach, owoce, warzywa oraz kramarze sprzedający koszyki, łyżki, garnki metalowe i gliniane. Przy każdym zakupie można było otrzymać rabat i kredyt.

Żydem z pochodzenia był też Bolesław Leśmian (Lesman), który mieszkał w Hrubieszowie w latach 1918 - 1922. Był tu notariuszem. Autor licznych wierszy i zbiorów, w Hrubieszowie napisał "Łąkę".

Życie kulturalne Żydów w okresie międzywojennym było bogate. Istniały biblioteki żydowskie imieniem Pereca w Hrubieszowie, Kryfowie i Du-bience. Szkoły żydowskie "Tel-Chaj", "Tarbut" i liczne stowarzyszenia jak : "CESTONDZ" (opieka nad dziećmi i sierotami), "GEM1TUS - CHERED" ( stowarzyszenie dobroczynne ). Istniały też partie polityczne "Ha - Oved",

"Poalej Syjon Lewica", "Frajhajt". W 1928 roku ukazuje się gazeta "Undzer Wart" (Nasze słowo).

Żydzi biorą czynny udział w życiu miasta, zasiadają w radzie miasta, sądownictwie, uczestniczą w życiu kulturalnym, społecznym, wielu jest dobrymi lekarzami, pracują w miejscowych szpitalach.

Do najaktywniejszych zaliczani byli : Fishel Silberstein - prezes szpitala żydowskiego oraz ochronki dla sierot wyznania mojżeszowego, Rabinowicz - słynny w okolicy adwokat, Krajcer - aptekarz,

SzoI-Ajzen - ziemianin, który jako pierwszy posiadł nowoczesny sprzęt rolniczy, Szmul Brand - główny dostawca prowiantu dla garnizonu Hrubieszów,

Familia Reglów - właściciele młyna parowego przy ulicy Żeromskiego,

Brand - lekarz miejscowego szpitala, w czasie II wojny światowej oficer Wojska Polskiego, zginął w Katyniu, Familia Putzer - handel zbożem, Pachter - handel drzewem, Werthaimer - rabin, Zyś Rojtmna - właściciel dużego sklepu z manufakturą przy Kozackim Rogu, Beri i Leja Rozenblum -właściciele dużego sklepu z obuwiem, Szer - sklep z galanterią odzieżowa (największy wybór), Gertel - właściciel sklepu z instrumentami elektrycznymi ; sprowadził radia lampowe Philips, Roch - fryzjer, Hubel - złotnik.

Najtragiczniejszym okresem dla ludności żydowskiej była II wojna światowa. Niemcy utworzyli na terenie okręgu lubelskiego tzw. rezerwat dla Żydów. Wiązało się to z masową eksterminacją narodu żydowskiego. Żydzi zostali osadzeni w gettach, w których panował głód i choroby. W okręgu lubelskim powstawały obozy zagłady : Majdanek, Sobibór, Bełżec.

Wraz z eksterminacją Niemcy niszczyli wszelkie obiekty, ośrodki kultu religijnego, synagogi, cmentarze, domy, to co było własnością materialną Żydów. Dzieła sztuki, jak obrazy, meble, złoto, były wywożone do Rzeszy.

W Hrubieszowie utworzono getto w obrębie ulic: Rynek, Ludna, Jatkowa. Większość Żydów zginęła w Sobiborze, część w Majdanku lub rozstrzelano ich na miejscowym cmentarzu żydowskim, tylko nielicznym udało się przeżyć. Po wojnie w Hrubieszowie ślady obecności Żydów znikneły. Pozostał zniszczony cmentarz, a w pamięci wielu Haibieszowian pan Geist, który miał sklep warzywny obok dawnego dworca autobusowego. Można było u niego kupić ziarna dyni i słonecznika. Nie ma już w oknach świec szabasowych, śpiewu w miejscowej bożnicy, tylko dwa pomniki pozostały i Ściana Śmierci - symbolizująca obecność Żydów w naszym mieście.

1. Przepisy - "Pinkas Hrubieszów"

2. "Hrubieszów przez dzieje" - Biblioteka Towarzystwa

Regionalnego Hrubieszowskiego, tom 16.

3. Teresa Fabijańska - Żurawska, Hrubieszów dzieje

i zabytki .

4. Maria Falkowska. Kalendarz życia, działalności i twórczości Janusza Korczaka.


 



Maria Fornal - W poszukiwaniu zapomnianego sztetl
 

„Sztetl"- to w jak widzisz małe miasto, miasteczko. Nie każde małe miasto można tak nazwać. Pojęcie to odnosi się nie tyle do przestrzeni fizycznej, co oznacza przestrzeń kulturową, wypełnioną tradycyjną kulturą żydowską. Pozwoliłam sobie użyć tego słowa w odniesieniu do Hrubieszowa, gdyż tak właśnie wyobrażam sobie to miasto w przeszłości. Wiem, że to o czym piszę poniżej nie odda nastroju miasteczka, ale może zachęci do głębszego poznania tego trochę zapomnianego miejsca.

Historia Żydów hrubieszowskich nie różni się bardzo od tomaszowskich, tarnogrodzkich, czy innych, żyjących w przeszłości na terenach obecnej Zamojszczyzny. Pierwsza wzmianka o Żydach w Hrubieszowie pochodzi z 1440 roku. W połowie XV wieku otrzymują już wiele przywilejów, pozwalających im między innymi na zarządzanie komorą celną w mieście czy handel winem nie tylko w Hrubieszowie, ale w całej Polsce i poza jej granicami. Według danych z 1551 roku, w połowie XVI wieku nie było w mieście jeszcze zbyt wielu Żydów. Dopiero po 1578 roku, kiedy to król Stefan Batory dał im przywilej na budowę szkoły, domu dla kantora i rabina oraz zwolnił od niektórych powinności na rzecz miasta, zaczął się coraz większy ich napływ do Hrubieszowa. Wkrótce otrzymali też pozwolenie na budowę sklepów i domów w rynku, handel, rzeźnictwo, piwowarstwo i inne rzemiosła. W tym czasie stanęła też pierwsza synagoga. Ponieważ cała zabudowa ówczesnego Hrubieszowa była drewniana, należy przypuszczać, że synagoga zbudowana była również z tego materiału. Mniej więcej w tym czasie wyznaczono też miejsce na cmentarz żydowski. Wiek XVII, zwłaszcza jego pierwsza połowa, to okres pożarów i zniszczeń wojennych. W związku z tym zahamowany został napływ Żydów do Hrubieszowa. Po przejściu wojsk kozackich w 164S roku, po synagodze, szkole, kabale, domach i sklepach żydowskich pozostały tylko zgliszcza. Kozacy wymordowali również większość żydowskiej ludności. Pozostali jedynie ci, którzy zamieszkiwali przedmieścia, z dala od rynku.

Dopiero w pierwszych latach XVIII wieku zaczęto odbudowywać zniszczone miasto. Obok drewnianych domów przyrynkowych stawiano pierwsze domy murowane, tzw. „zajezdne", tj. pełniące funkcje karczmy i hotelu. W 1715 roku na miejscu spalonej synagogi stanęła nowa, murowana. Od połowy XIX stulecia następuje rozwój budownictwa murowanego. Oprócz domów mieszkalnych, zajezdnych i sklepów powstają szkoły, a w 1844 roku szpital żydowski. Na planach w z połowy XIX wieku zaznaczona jest dzielnica żydowska o układzie czterokwartałowym, nawiązującym do renesansowego podziału, usytuowana na zachód od powstałego nieco wcześniej Nowego Rynku. Tam właśnie przy dawnej ulicy Bóżniczej stała pierwsza synagoga. Pierzeję zachodnią rynku zabudowano murowanymi jednopiętrowymi domami, w których mieściły się sklepy i warsztaty, na piętrze natomiast mieszkali właściciele.

W XVIII wieku Żydzi stanowili zdecydowaną większość mieszkańców miasta, w ich rękach był niemal cały handel i rzemiosło. Taka sytuacja trwała do początków XX wieku. Pod koniec XIX wieku Żydzi stanowili prawie 60% mieszkańców Hrubieszowa, byli właścicielami kilku szkół, hoteli i dwóch szpitali, większości domów mieszkalnych i kramów przy rynku. Wówczas też zbudowali drugą synagogę. Po zajęciu miasta przez Niemców w 1939 roku, rozpoczął się okres masowej eksterminacji Żydów oraz niszczenie wszelkich śladów ich kultury. Przedmieście, tzw. Wójtostwo zostało zamienione w getto żydowskie, początkowo dla miejscowych, potem spędzano tu ludność żydowską ze wszystkich okolicznych miejscowości. Do 1943 roku wywieziono do obozów lub rozstrzelano na miejscu około 10 tysięcy Żydów. Niemcy zniszczyli synagogę (lub synagogi), cmentarz, domy modlitwy.

Po wojnie pozostało niewiele śladów żydowskiej kultury. Jedynie zapiski, pamiętniki i źródła historyczne pozwalają odtworzyć życie dawnego Hrubieszowa. Wciąż jednak zbyt wiele jest niejasności, które przydałoby się wyjaśnić. Materiały, z których korzystałam zawierają często niedokładne informacje, niekiedy wzajemnie wykluczające się lub oparte chyba w większości na sporej fantazji piszących. Pozwolę sobie dołączyć do grona tych osób, chociaż tekst w dużym stopniu oparty jest na znanych źródłach, a także moich własnych badaniach.

Jak wiemy, w drugiej połowie XVI wieku Żydzi zbudowali pierwsza synagogę w Hrubieszowie. Chociaż brak jest opisów tego obiektu, można spróbować odtworzyć przybliżony wygląd. Na pewno była drewniana, ogromnych rozmiarów, zgodnie z panującą „modą" większa od świątyni katolickiej. Stała w jednym rzędzie z domami mieszkalnymi, być może miała ganek, który tworzył jedną linię z daszkami, czy podcieniami domów mieszkalnych. Była na planie czworoboku, o konstrukcji ścian wieńcowej, pokryta wysokim, gontowym dachem łamanym. Szczyty dachowe ozdobnie zaciosane, odrzwia i okiennice profilowane z ozdobną koronką. Wnętrze składało się z przedsionka i sali modlitw. Może z czasem dobudowano też babiniec, czy babince przypominające dworskie, narożne alkierzyki. Na środku sali głównej, na podwyższeniu, stała drewniana bima, otoczona koronkową balustradą, z dwóch stron prowadziły na nią drewniane schodki. Aron-ha-Kodesz pewnie przypominał kształtem katolicki ołtarz, był jednak zdecydowanie ozdobniejszy, bogatszy. Na malowidłach ściennych wypełniających całe wnętrze powtarzały się motywy znane nam z nagrobków żydowskich: gołębie, lwy, gwiazdy, świeczniki siedmioramienne, dzbany z kwiatami wplecione w mozaikę wici roślinnych. Wnętrze przedstawiało mieszaninę różnych elementów zdobniczych, zapożyczonych niejednokrotnie z wyrobów przywiezionych z zamorskich krajów połączonych z motywami miejscowymi. W 1648 roku bóżnicę spalili Kozacy. Druga synagoga, z 1715 roku, znacznie różniła się od pierwszej. Zbudowana została z cegły, otynkowana, bryłą swą pewnie górowała jeśli nie nad wszystkimi, to nad większością świątyń hrubieszowskich. Elewacje zewnętrzne obiegał w połowie wysokości pas gzymsu. Górna ich część była z pionowymi podziałami pilastrowymi, między którymi znajdowały się wysokie wąskie okna od góry zamknięte półkoliście. Dach początkowo wysoki, łamany, w późniejszym czasie, może w XIX w. Zamieniony został na niższy czterospadowy o łagodnym nachyleniu połaci. Dolna część elewacji z podobnymi podziałami i ślepymi arkadami. Być może od strony południowej i północnej były kiedyś babince. Wnętrze nie odbiegało wyglądem od innych osiemnastowiecznych synagog. Ściany z podziałami poziomymi i pionowymi polichromowane charakterystycznymi dla bóżnic motywami roślinnymi, zwierzęcymi, czy geometrycznymi oraz tekstami hebrajskimi. Na środku stała bima, przypuszczalnie z żelazną, ażurową kratą. W ścianie wschodniej była wnęka na szafę ołtarzową. Synagoga została zniszczona przez Niemców w czasie II wojny światowej. (...) W 1874 roku Żydzi zbudowali nową synagogę, w miejscu gdzie stała pierwsza, drewniana. Na planie z 1821 roku, znajdującym się w Muzeum Regionalnym w Hrubieszowie, zaznaczona jest bóżnica przy ulicy Bóżniczej (ob. płk Samary). Na planie z 1876 roku jest również wyraźnie zaznaczona tylko jedna bóżnica, chociaż powinny być w tym czasie już obie. Można więc przypuszczać, że zarówno pierwsza, drewniana, jak i ta XIX-wieczna, nie stały w centrum, lecz na którymś z przedmieść, zamieszkałych przez Żydów już w XV wieku. Niestety, nie znalazłam opisu tej bóżnicy, ani żadnych informacji, co się z nią stało, kiedy zniknęła. Przed wojną, czy w czasie okupacji? Być może był to jeden z domów modlitwy, nazwany w źródłach synagogą. Przed II wojną światową było w Hrubieszowie 6 takich domów. Cmentarz żydowski znajdował się w dzielnicy Wójtostwo, przy dawnej ulicy Kierkutowej, obecnie Kruczej. Założony został na planie nieregularnego wieloboku, funkcjonował w tym miejscu prawdopodobnie od XV lub początku XVI wieku do wybuchu wojny. Zajmował powierzchnię kilkakrotnie większą niż obecnie. Jednak na mapie z 1876 r. zaznaczony jest nowy kirkut, przy drodze do Gródka. Prawdopodobnie nigdy nie chowano tam zmarłych, pozostał on tylko w sferze planów. Można sobie jednak wyobrazić, jak bardzo przepełniony był w XIX wieku stary cmentarz, skoro ten planowany obejmował powierzchnię niewiele mniejszą. Na starym cmentarzu znajdowały się nagrobki podobne do zachowanych na cmentarzach w innych miejscowościach. Macewy miały kształt prostokąta lub zamknięte w górze łukiem. Oprócz pól, z samą tylko inskrypcją, wiele było z motywami zwierząt, roślin, szafami na rodały, naczyniami.... Nierzadko płyty pokryte były kolorowymi farbami lub złoceniami. Niewiele z nich ocalało. W czasie wojny były wykorzystywane przez Niemców do utwardzania rożnych miejsc, placów. Ho wojnie do podobnych celów używali ich mieszkańcy Hrubieszowa. Na cmentarzu bardzo dziś okrojonym zachowało się kilkadziesiąt płyt. Wciąż jeszcze wiele macew leży przy ulicach pod płytami chodnikowymi, w ogrodzeniach i na podwórzach. Być może wrócą kiedyś na swoje miejsce na cmentarzu, obok stojących, współczesnych, pomników, gdzie jest bardzo dużo miejsca do zapełnienia.

Rzeczywiście, nie ma już żydowskich miasteczek, nie ma drewnianej ani murowanej bóżnicy, ale płomyki świeczek wciąż odbijają światełka w wielu miejscach w Hrubieszowie. Wciąż żyją ludzie, którzy te płomyki podtrzymują, a od czasu do czasu słychać na ulicy nie dla wszystkich obce Szalom.



 




mgr Antonina Irena Mirowska - Zagląda ludności żydowskiej w Hrubieszowie w latach 1939 -1944
 

Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej w Niemczech w styczniu 1939 r. na polecenie Goringa opracowano plan fizycznego wyniszczenia Żydów obywateli państw, które wkrótce miały paść ofiarą agresji hitlerowskiej, a więc Czechosłowacji i Polski, a niebawem całej Europy.

Dyplomacja hitlerowska wysunęła więc kwestię żydowską, jako zagadnienie międzynarodowe w walce o kolonie, kredyty, większe możliwości eksportu, produkcji itp. Rząd hitlerowski zamierzał, przy pomocy polityki groźby i nacisku wobec innych państw - "uregulować" zagadnienie żydowskie w taki sposób, aby zapewnić sobie możliwość wykorzystania w odpowiednim momencie planu fizycznego wyniszczenie Żydów.

Po zajęciu ziem polskich reżim hitlerowski przystąpił do realizacji zbrodniczych planów wobec ludności żydowskiej, jako wstępu do ujarzmienia podbitych narodów. Ludność żydowska wyjęta została spod ochrony prawnej. Okupant zastosował krwawy terror w kraju, wprowadził szereg drakońskich zarządzeń ograniczających możliwość jakiejkolwiek działalności gospodarczej ludności żydowskiej. Z organizował jawną grabież mienia żydowskiego, zniósł prawo swobodnego poruszania się Żydów,

Władze okupacyjne przeprowadziły już w październiku i listopadzie

1939 r. spisy ludności żydowskiej i przystąpiły do prześladowania i tropienia Żydów, przy pomocy wszelkich dostępnych środków, przesiedleń, tworzenia gett, obozów pracy , obozów koncentracyjnych itp.

Przymus pracy dla Żydów został wprowadzony już w pierwszych dniach okupacji na całym obszarze Polski (w Generalnej Guberni 26.X, 1939). W arsenale środków zastosowanych przez hitlerowskie władze okupacyjne w celu likwidacji ludności żydowskiej znalazły się getta, które były jednym z bardziej skutecznych środków eksterminacji. Tworzenie gett propaganda hitlerowska tłumaczyła tym, że Żydzi nie lubią i nie chcą pracować, dlatego trzeba ich do tego , zmusić. Zaś Żydom sugerowano myśl, że to dla ich dobra i bezpieczeństwa tworzy się getta.

Tak więc koncepcja koncentracji i izolacji Żydów w gettach zmierzała do wyniszczenia ludności żydowskiej. Stosowanie się do rozkazu otrzymanego przez grupy operacyjne, zaczęto już w 1939 r. tworzyć pierwsze getta w Generalnej Guberni.

Przygotowując się do założenia getta na terenie dystryktu lubelskiego, gubernator Zoerner wydał 15 lutego 1941 r. zarządzenie ograniczenia miejsca pobytu dla Żydów w okręgu lubelskim a wkrótce później utworzono getto w Lublinie. Od listopada 1939 r. pierwsi w G.G. Żydzi mieli nosić specjalne znaki w kształcie żółtej gwiazdy na piersiach i plecach, niebawem zamieniono ją na białą opaskę z niebieską gwiazdą Dawida obowiązującą w G.G. W styczniu 1940r. dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim Odilo Glabocnik ogłosił zakaz korzystania przez Żydów ze środków publicznych lokomocji. Beznadziejna była sytuacja dziesiątków przesiedleńców, którzy przybywali na Lubelszczyznę bez żadnych środków do życia.

Trudno jest ustalić jednoznaczną datę utworzenia getta w Hrubieszowie, ale można przypuszczać, że powstało ono w 1942 r. W getcie przebywała ludność z miasta jak i ówczesnego powiatu oraz 300 osób z Krakowa. W maju 1942 r. getto liczyło \J 5690 osób. W czerwcu 1942 r. zgrupowano w getcie ludność żydowską całego powiatu - łącznie 10 tyś. osób. Od 2 - 10 czerwca 1942 r. większość mieszkańców getta wywieziono do obozu zagłady w Sobiborze około 500 osób rozstrzelano na cmentarzu żydowskim. Następny transport liczący 2000 osób, skierowano do obozu pracy w Radzymiu. W lipcu lub we wrześniu 1943 r. ostatecznie getto zostało zlikwidowane.

Ulice Szewska i Wodna były sercem życia żydowskiego. Ulica Lubelska była częściowo zamieszkana przez Żydów a, na ulicy Staszica , gdzie mieścił się sklep Geisera zakazano poruszać się Żydom. Po przeciwnej stronie tej ulicy znajdował się Judenrat, do którego początkowo wejście prowadziło z ulicy Staszica, ale już w początkach 1941 r. zrobiono prowizoryczne przejście z tylnej uliczki.

Według autorki pamiętnika "Hrubieszów spichrz Polski" ludność żydowska w omawianym okresie liczyła ok. 6300 osób, w tym 3300 miejscowych obywateli, natomiast 3 000 osób to uchodźcy z Warszawy, Grudziądza, Kalisza i Łodzi.

Pierwsza akcja eksterminacyjna miała miejsce już w grudniu 1939 roku. Przypędzono wówczas 1000 osób pocrTo3z*enia żydowskiego pieszo z Chełma do Hrubieszowa, tu na wygonie niedaleko rzeźni starosta Bernel wszystkich spędzonych Żydów selekcjonował, pozostawiając w mieście tylko rzemieślników

(samych mężczyzn ). Po dokonaniu selekcji Żydów wraz z przybyłymi Żydami z Chełma (ok. 2000 osób) "pędzono" w kierunku Bugu na Sokal. Po drodze masowo rozstrzeliwano. Kiedy Żydzi doszli do Bugu kazano im przejść rzekę na stronę radziecką, gdy jednak radziecka straż graniczna nie chciała ich przyjąć, a Niemcy nie pozwolili wrócić na polską stronę, otworzono do nich ogień z karabinów maszynowych i prawie wszystkich rozstrzelano, tylko nielicznym udało się zbiec i powrócić ponownie do Hrubieszowa. Pozostali Żydzi (rzemieślnicy) zostali zatrudnieni przy pracach rozładunkowych na kolei, w spółdzielni rolniczej, w cegielni "Feliks", przy robotach blacharskich i malarskich, odświeżaniu dróg czy kopaniu rowów.

Podobnie jak Polaków tak i Żydów obowiązywała godzina policyjna od 19 do 6 rano. (Polaków od 22 - 5 rano) zaś w czasie akcji partyzanckich o godzinę krócej.

Hrubieszowscy Żydzi już od listopada 1939 r. obowiązani byli do noszenia odznaki żółtej gwiazdy, a w późniejszym czasie białej opaski z gwiazdą Dawida. Kiedy od marca 1941 r. zaczęto tworzyć getta w całym ^dystrykcie, w Hrubieszowie również wydzielono ulice żydowskie i surowo zabraniano je opuszczać. Wówczas też utworzono Radę Żydów skąd tzw. Judenrat. Która miała na celu rzekomo samopomoc i niejako koordynowała życie społeczności żydowskiej, w rzeczywistości pozostawała w ścisłym związku z procesem krystalizowania się ludobójczych planów wyniszczania Żydów. " Rady Żydowskie " otrzymywały od okupujących władz administracyjnych i organów policyjnych wiele rozporządzeń i rozkazów. Dotyczyły one z reguły obowiązku dostarczania przez Żydów kosztowności, bielizny, mebli, futer, różnych towarów itp. dla Wehrmachtu lub urzędów. Były to więc pewnego rodzaju kontrybucje w naturze, niezależnie od pieniężnych kontrybucji nakładanych na ludność żydowską we wszystkich prawie miastach. Do podstawowych obowiązków Judenratów należało jednak: wielokrotne sporządzanie spisów ludności, organizowanie przy pomocy policji żydowskiej wysyłki Żydów do obozów pracy, udzielenie władzom okupacyjnym pomocy przy przesiedlaniu ludności żydowskiej oraz w końcu dostarczenie wyznaczonych kontyngentów ludzi do obozów śmierci.

Jak wspomina anonimowa autorka "F.B." -stosunek "Rady Żydowskiej" w Hrubieszowie do władz niemieckich był poprawny, oczywiście za odpowiednią ilością prawdziwej herbaty, kawy, kakao, butów z cholewami, futer, złota i innych podarków.

Rada Żydowska składa się z 12 członków :

1. Przewodniczący - Samuel Brandt

2. Sekretarz - Jzaak Rabinowicz

3. Członkowie Rady - Fiszel Zylberntaj

4. Członkowie Rady - Ajzyl Finger

5. Członkowie Rady - Szmuł Zajd

6. Członkowie Rady - Hersz Żylbe!

7. Członkowie Rady - Mojżesz Stecher

8. Członkowie Rady - Jakub Perec

9. Członkowie Rady - Mojżesz Fryner

10. Członkowie Rady - Srul Szpiler

11. Członkowie Rady - Ezryn Fankiesztaljn

12. Członkowie Rady - Jankiel Brand

W połowie kwietnia 1941 r. Niemcy przeprowadzili na terenie powiatu Hrubieszowskiego akcję przesiedleńczą. Akcja ta objęła wiele wsi, Niemcom chodziło o likwidację wiejskich Judenratów.

Od tego czasu datuje się eksternizację ludności żydowskiej, którą zbierano najczęściej na placu przed magistratem następnie prowadzono na stację kolejową, a stamtąd wywożono wagonami towarowymi do Bełżca albo innych obozów zagłady.

W tym czasie wywieziono szpital żydowski z całym personelem, a wszystkich chorych rozstrzelano na stacji. Część Żydów, która cudem ocalała, a to w skutek ukrycia się niebawem została uwięziona w getcie. Utworzono nową Radę na czele której stanął Izaak Rabinowicz. Wśród funkcjonariuszy gestapo którzy "celowali" w zagładzie Żydów byli : Astman (przez krótki czas szef gestapo); Wagner, który specjalizował się w strzelaniu do Żydów w tył głowy i słynny "blondynek" Ebner, mający tysiące Żydów na swym sumieniu.

 

W Generalnej Guberni zagłada Żydów rozpoczęła się wiosną 1942 r. W dystrykcie lubelskim akcja likwidacyjna Żydów została już prawie całkowicie zakończona w listopadzie 1942 r. Rok 1943 rozpoczął ostatni etap tragicznych dziejów Żydów. Wydarzenia polityczne jakie w owym czasie zaszły, w pierwszym rzędzie załamanie się ofensywy niemieckiej na froncie wschodnim i towarzyszące sukcesom radzieckim zjawisko - potężne wzmożenie zbrojnego ruchu oporu i działalność oddziałów partyzanckich, wywarły wściekłą reakcję hitlerowskich zbrodniarzy, widzących już swą nieuniknioną zagładę. Znalazło to również odbicie w zaostrzonym kursie polityki eksterminacji Żydów. Przejawem tych poczynań była likwidacja gett. Również hrubieszowskie getto zostało zlikwidowane. Wówczas część Żydów rozstrzelano na miejscowym cmentarzu, część wywieziono do obozów zagłady w Majdanku, Oświęcimiu, Sobiborze i do Bełżca.

Ogółem w mieście i w powiecie hrubieszowskim wymordowano w egzekucjach około 9,5 tyś. Żydów.

W oparciu o rozporządzenie gubernatora Franka z dnia 31 października 1939 r. o zwalczaniu czynem gwałtów w GG wszystkie akcje wymierzone przeciwko Niemcom miały być karane śmiercią. W związku z tym zarządzeniem władze okupacyjne wprowadziły na terenie GG policyjne sądy doraźne. Wśród oskarżycieli motywujących wyroki, najczęściej powtarzały się zarzuty o próbę pomocy i współdziałania z partyzantami. Liczną grupę stanowiły akcje okupanta podejmowane w stosunku do niewinnej ludności w odwet za zabicie Niemca lub akcje partyzanckie. Dużo oskarżeń dotyczyło przechowywania broni oraz pomocy udzielanej jeńcom radzieckim i Żydom.

H. Frank ogłosił w dniu II lipca 1942 r. po raz pierwszy stan wyjątkowy przy ściąganiu kontyngentów żywnościowych zastąpił stosowane dotąd trybem administracyjnym kary za opieszałość w dostarczeniu żywności, karą śmierci wymierzaną przez policyjne sądy doraźne.

W Hrubieszowie podobnie jak w innych miastach dystryktu, od pierwszych dni okupacji Niemcy wprowadzili szereg zarządzeń potęgujących ucisk, eksploatację i fizyczne wyniszczenie ludności. Aresztowaniem, biciem lub wywiezieniem na roboty groził brak Kennkarty przy sobie, czy jak to miało miejsce we wrześniu 1940 r, żołnierze Wehrmachtu zabili Żyda za to tylko, że nie zdjął czapki przed wojskiem niemieckim.

Wiosną 1942 r. zastrzelono Żydówkę Mangiel i księgowego Eisen. W czerwcu 1942 r. na miejscowym cmentarzu miało miejsce rozstrzelanie ok. 500 Żydów z miejscowego getta. "Ten bestialski czyn wstrząsnął sumieniami nawet najbardziej zaciekłych antysemitów" - relacjonowała jedna z mieszkanek Hrubieszowa, był to bowiem pierwszy większy gwałt na bezbronnej ludności żydowskiej. W październiku

1942 r. na terenie koszar Niemcy rozstrzelali ok. 300

Żydów. W tym samym miesiącu 1942 r. zostali rozstrzelani

Żydzi na pastwisku w Hrubieszowie ( ok.

750 osób). Od 28 października 1942 do 26 lutego

1943 r. miało miejsce trzecie rozstrzelanie Żydów i

członków Rady Żydowskiej z Izaakiem Rabinowi-

czein i Brandtem na czele. Zginęło wówczas około

500 Żydów.

"... Po utworzeniu Rady Żydowskiej na czele której stanął Izaak Rabinowicz, Niemcy wydali zarządzenie by Żydzi stawili się na placu przy magistracie. Większość Żydów stawiła się na placu, na którym trzymano ich przez dwa dni. W międzyczasie Niemcy kazali im pooddawać wszystkie kosztowności jakie posiadali. Rabinowicz przyniósł całą walizkę złota i dolarów i oddał to Niemcom. Po dwóch dniach wywieziono ich samochodami na poligon i tam wszystkich rozstrzelano, między innymi całą Radę Żydowską. Egzekucji dokonał gestapowiec "blondynek", Demant i inni żandarmi. "

W tym czasie miały miejsce pojedyncze egzekucje na ludności żydowskiej, między innymi rozstrzelanie kobiety Ledenkremer, małżeństwa Żak, czteroosobowej rodziny żydowskiej, rozstrzelanie córki aptekarza Heleny Kreicer, pięcioosobowej rodziny Czlechter. Głośnym echem odbiła się sprawa zabójstwa 10-osobowej grupy żydowskiej w opuszczonym getcie i 30-osobowej grupy żydowskich kobiet i dzieci. Żydów tych prawdopodobnie w ramach akcji wysiedleńczej wyłapano i wszystkich ukrywających się zastrzelono na cmentarzu żydowskim. Zabijano ich strzałami z automatów. "Kazano im ustawić się w alejce cmentarnej. Gdy padli pierwsi zabici, następnym szeregom kazano kłaść się na ziemię względnie na leżących trupach, a gestapowcy zabili ich strzałem w tył głowy. Zwłoki chowano później w dołek uprzednio wykopany przez samych Żydów ..."

Listopad 1942 r. przyniósł nowe egzekucje na ludności żydowskiej, zastrzelono wówczas dwoje dzieci żydowskich, dziewczynę żydowską, Żydówkę Filksman, starszą żydówkę i jej wnuka, dziewczynę Aydel, Giuerc, w obozie na ulicy Wodnej rozstrzelano Żydówkę Gal, Fajgę, Stiglia i Szajgę Ruś oraz Rachelę Bocher i Jankiela Munysa.

Po wypędzeniu Żydów z getta latem 1943 r. gestapowcy przeszukiwali domy żydowskie, szukając ukrytych. Akcją kierował gestapowiec Demant. Wówczas to spora liczba ludności żydowskiej poniosła śmierć z rąk oprawców. Wiatach 1943- 1944 polityka antysemicka przybrała na sile. Nieliczni obywatele żydowscy ukrywający się w opuszczonych domach, zostali wychwyceni przez szpicli i rozstrzelani, tylko za to, że "chcieli żyć". Rozstrzelano wówczas około 22 Żydów w pojedynczych egzekucjach. Naoczny świadek, tak opisuje mord na dzieciach żydowskich ..." Któregoś popołudnia wróciłem ze szkoły do domu i zobaczyłem tragiczny obraz. Ze wzgórza na, którym mieściła się plebania w odległości nie dalej jak 50 m ujrzałem dół, nad którym stał gestapowiec Demant, wykonujący egzekucję nad dziećmi i niemowlętami żydowskimi. Chwytał dziecko lewą ręka za rączkę, prawą strzelał w tył głowy z pistoletu i rzucał w dół. Były to przeważnie niemowlęta pozostawione przez matki z nadzieją uratowania ich."

Relacjonujący potwierdzają, że Demant, Wegner czy Ebner (gestapowcy) działali często na "własną rękę", a zabijanie Żydów przez tych sadystów niekoniecznie musiało być podyktowane przez specjalne zarządzenia okupanta.


Materiały te zostały przeskanowane z różnych czasopism, książek i biuletynów TRH. Błędy po skanowaniu poprawiła Monika Knap

skanowanie tekstu i redakcja Michał Miścior